Misja: Automat

Nowa reklama automatów biletowych BKK została złośliwie przyrównana do filmu akcji godnego Toma Cruisa, a nawet samego Stevena Seagala :) Dramatyczna muzyka, suspens, pościg, piękna kobieta i happy end, a wszystko to przez 40 sekund. Swoją drogą to może być interesujący film dla osób które zamierzają przyjechać do Budapesztu i korzystać tu z komunikacji miejskiej. W automatach kupicie wszystkie typy biletów (także miesięczne lub bardzo nietypowe dopłaty do komunikacji podmiejskiej, które w autobusie u kierowcy są dwa razy droższe). Automaty niestety nie posiadają menu w języku polskim, ale angielski dla większości naszych rodaków nie powinien stanowić problemu (choć np. słowackie menu dali radę zainstalować, nie wspominając o rosyjskim).

Oprócz możliwości płacenia gotówką, można płacić kartą kredytową i to w trybie paypass (co widać na filmie). Jest to o tyle istotne, że pewnie nikt nie chciałby żeby na wyjeździe jego karta kredytowa utknęła w jakimś automacie. Niestety każdy medal ma dwie strony. Automaty biletowe są naprawdę bardzo powszechne i można je spotkać na większości przystanków, również autobusowych. To może stanowić, mimo zainstalowanych w nich kamer, pokusę dla skimmerów, dlatego zawsze przy takim zakupie zwracajcie uwagę na podejrzane rzeczy, np. warto sprawdzić czy skaner paypassu jest solidnie zamocowany do urządzenia.

Polskie trolejbusy

Firma Solaris z Poznania chwali się na swej stronie, że: „Konsorcjum Solaris Bus & Coach S.A. i czeskiej Škody Electric podpisało ze spółką przewozów miejskich Budapesti Közlekedési Központ Zrt. kontrakt na dostawę 24 trolejbusów. Do stolicy Węgier zostanie dostarczonych 14 sztuk Trollino 12 oraz 10 egzemplarzy przegubowych Trollino 18.”

To już nie pierwsze trolejbusy Solarisa w Budapeszcie, ale co ciekawe, do tej pory wielu mieszkańców miasta mogło nie wiedzieć, że jeżdżą trolejbusami polskiej firmy. Firma Solaris zaczęła dostarczać trolejbusy do Budapesztu współpracując z węgierskimi zakładami Ganza. Trolejbusy oznaczone były wtedy jako Solaris Ganz. Kiedy Ganz upadł i przejęła go czeska Skoda, na trolejbusach pojawiło się nowe logo i do dziś większość trolejbusów jeździ właśnie z takim. Logiczne wydaje się, że powinno to być Solaris-Skoda, ale tu pojawia się niespodzianka bo na trolejbusach widnieje napis Ganz-Skoda.

Zdarzało się, że ktoś kto przyjeżdżał z Polski rozpoznawał charakterystyczne polskie nadwozia, takie same jak w autobusach jeżdżących po ulicach wielu polskich miast (w samym Budapeszcie też zresztą jeździ trochę autobusów Solarisa stosunkowo niedawno zakupionych) i zastanawiał się czy to nie plagiat nadwozia.  Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem polski producent lepiej zaznaczy swą markę na nowych trolejbusach.

Cieszy, że węgierskie media doniosły, że nowe trolejbusy jadą do nich z Poznania, który jakoś do tej pory niespecjalnie się im z czymkolwiek kojarzył – jest szansa żeby to zmienić. Pierwsze 24 pojazdy trafią najpierw do czeskiego Pilzna, gdzie w zakładach Skody zamontowany zostanie osprzęt elektryczny. Do Budapesztu mają zostać dostarczone latem; nowe Trollino będą obsługiwać trasy w Śródmieściu i w Zugló.

Nowe trolejbusy będą całkowicie czerwone, bez białych elementów wokół drzwi i okien, jak było to w starszych modelach, czym upodobnią się do obecnie stosowanego malowania nowych tramwajów i autobusów. Oczywiście tramwaje są żółte, autobusy niebieskie a wagony metra białe – tak więc każdy z rodzajów transportu miejskiego będzie miał swój kolor.

Trzeba przyznać, że na tle odnawianego taboru komunikacji miejskiej trolejbusy wypadały chyba najgorzej, jeśli chodzi o ich estetykę i nowoczesność. W chwili obecnej to prawdziwa zbieranina i przekrój rozwoju tego typu pojazdów. Można to jednak zrozumieć, bo tego typu pojazdy nawet, jeśli nie najnowsze i nie najwygodniejsze to przynajmniej nie zasmradzały miasta tak jak nawet dużo od nich młodsze Ikarusy z silnikami Diesla. Jedynym poważnym ich mankamentem był… hałas. Może to dziwić w przypadku pojazdów o napędzie elektrycznym i ja też niestety miałam okazje się temu dziwić, kiedy taki stary trolejbus jeździł o 6 rano pod moim oknem. Choć nie można było zbytnio narzekać na hałas silnika, to dźwięki jakie wytwarzały inne elementy nadwozia (szczególnie gumowe) były doprawdy piekielne.

Na marginesie, chciałam się podzielić z Wami pewnym spostrzeżeniem, które mnie mocno zdziwiło. Miałam okazję ostatnio kilka razy być na pętli autobusowej na Kelenfold gdzie pospołu zatrzymują się autobusy BKK i Volan (odpowiednik PKS). W znacznej części są to pojazdy z nowoczesnymi silnikami spełniającymi normy Euro6 produkcji Mercedesa – duma włodarzy miasta i kraju. Zauważyłam, że kierowcy niczym w czasach głębokiej komuny nawet mimo kilkunastu minut, które pozostają im do odjazdu nie wyłączają jednak silników i te bez przerwy pracują, tak jak podczas ciężkiej syberyjskiej zimy. Dodam, że pogoda ostatnio jest niemal letnia, ale w tak nowych pojazdach nie powinni nawet w zimie mieć problemów z akumulatorami. Czy taki sposób postępowania kierowców nie spowoduje, że te wszystkie filtry w jakie wyposażono te autobusy już za chwilę będą do niczego? Zauważyłam, że niektóre z tych autobusów są wręcz czarne od sadzy na karoserii w okolicach rury wydechowej, a przecież filtry cząstek stałych nawet w nieco w starszych konstrukcjach powinny przed tym zabezpieczać. Co o tym myślicie?

Rozbój na drodze

W ludowych bajkach często diabeł starał się wycisnąć wodę z kamienia. Wygląda na to, że gdyby zamiast wody dało się z tego kamienia wycisnąć jakiś ekstra podatek, to węgierski rząd gotów byłby podpisać cyrograf.

Mniej więcej ¾ Budapesztu otacza autostradowa obwodnica, która pozwala wielu mieszkańcom metropolii na codzienne dostanie się do pracy i nie tylko. Oznaczona jest ona jako M0 i do tej pory była bezpłatna dla samochodów osobowych. Bezpłatne były też do tej pory drogi dochodzące do tej obwodnicy, nawet jeżeli były autostradami. Kierowcy (przynajmniej samochodów osobowych) musieli płacić za poruszanie się autostradami dopiero po wyjechaniu poza linię obwodnicy M0.

Ale Ministerstwo Rozwoju Narodowego (nazwa jest w tym wypadku tak samo adekwatna jak nazwa Ministerstwa Prawdy w słynnym 1984 Orwella) ogłosiło, że musi dokonać zmian i na części dróg wylotowych z miasta a także na części obwodnicy M0 zostaną wprowadzone od 1 stycznia 2015 opłaty (update: nowe informacje dotyczące dróg z i do Polski we wpisie z 31 grudnia).

Projekt wywołał ogromne poruszenie i co ciekawe dość szybko wypowiedzieli się przeciwko niemu nie tylko członkowie opozycji ale też członkowie Fideszu. Media cały czas mówią o wypowiedzi burmistrza III dzielnicy Budapesztu, Balazsa Busa, który jest członkiem koalicyjnej do Fidesz KDNP i który stwierdził, że wprowadzenie opłat za przejazd mostem Megyeri jest nie do zaakceptowania (most ten jest co prawda już nie tylko poza jego dzielnicą ale i nawet poza Budapesztem, ale jeżeli ograniczony zostanie ruch na nim to niewątpliwie wielu kierowców będzie próbowało skorzystać z mostu Arpada w III dzielnicy).

Z kolei burmistrz Budaörs Tamas Wittinghoff, który tez sprzeciwia się temu pomysłowi, z pewnością nie tylko obawia się wzmożonego ruchu poprzez tę w zasadzie spokojną mieścinę graniczącą z Budapesztem (choć już teraz w godzinach szczytu przelewa się przez nią rzeka aut). Na terenie gminy, przy samej autostradzie ulokowały się przez lata wielkie centra handlowe i zachodnie firmy. Oczywiste jest, że bezpłatna autostrada przyciągała klientów i ułatwiała dojazd do pracy pracownikom.  Niektórzy wręcz uważają, że pomysł rządu to być może kolejny element walki z zachodnimi przedsiębiorcami a w szczególności sieciami handlowymi.

Rząd zasypywany pytaniami dziennikarzy i protestami obywateli i ich reprezentantów zaczął dość pokrętnie tłumaczyć, że:
– wprowadzi się jakiś system obniżonych opłat dla mieszkańców komitatów (co od razu wzbudziło protesty, że będzie to narażało kierowców na wysokie kary jeśli tylko przez przypadek przekroczą granicę komitatu)
– pomysł podyktowany jest chęcią promowania transportu publicznego (tu warto zauważyć, że np. do Budaörs można rzeczywiście dojechać autobusami BKV ale trzeba wnieść dodatkową opłatę, no i trudno sobie wyobrazić by z całymi zakupami jakie zwykło się wozić samochodem, ludzie tłukli się autobusem czy kolejką podmiejską – po prostu pojadą inną drogą i najprawdopodobniej wraz z autobusami utkną w korku)
– w końcu stwierdzili, że cały pomysł to efekt zobowiązań, jakie mają wobec Unii Europejskiej. Tłumaczenie o tyle ciekawe, że wyjęte spod opłat fragmenty obwodnicy to właśnie te, które były dofinansowane przez Unię Europejską – jak więc widać na pierwszy rzut oka jej wpływ raczej jest odwrotny.

No cóż. W piątek już zwyczajowo w porannej audycji radiowej wystąpi premier Orban, który wszystko ładnie wyjaśni. Do tematu jeszcze prawdopodobnie wkrótce wrócimy.

KRESZ dla najmłodszych

Ciekawa i pożyteczna rzecz dla dzieci. W Városliget zostało wyremontowane miasteczko ruchu drogowego nazywane tutaj KRESZ-parkiem. KRESZ to węgierski kodeks ruchu drogowego. Miasteczko jest kolejnym dziełem Budapeszteńskiego Centrum Komunikacyjnego BKK wspieranego przez Skodę, znaną również w Polsce z ciekawych inicjatyw służących bezpieczeństwu na drodze.

Zamontowano w nim prawdziwą sygnalizację świetlną i nowe znaki drogowe, tak aby dzieci mogły uczyć się zasad ruchu drogowego i poruszania się na drogach w warunkach jak najbardziej zbliżonych do rzeczywistości. Odnowiono nawierzchnię ścieżek, po których mali rowerzyści mogą jeździć jak po prawdziwych drogach. Świetne miejsce, w którym możecie zacząć z dziećmi naukę jazdy na rowerze, ucząc jednocześnie prawidłowego zachowania na drodze, na co szczególnie w mieście nigdy nie jest za wcześnie.

Tego typu obiekty powstawały również w Polsce w latach 70 i 80, aby umożliwić dzieciom naukę i zdanie egzaminu na kartę rowerową. Niestety w nowej rzeczywistości los nie zawsze im sprzyjał. Kiedyś, w czasie spaceru po rodzinnym mieście mój mąż chciał mi pokazać miejsce, gdzie sam uczył się jeździć rowerem i poznawał zasady jazdy po rondzie, ale okazało się, że obiekt zamiast zostać wyremontowany (z pewnością na coś takiego znalazłyby się jakieś unijne fundusze) został zamieniony na osiedlowy parking. Jak widać ktoś zareagował na zwiększenie liczby samochodów – pytanie tylko czy właściwie?

zdjęcia: fb BKK

Szorty czyli krótko 09.08.2014

Zakarpacie. W zamieszkałej przez mniejszość węgierską części Ukrainy mają miejsce protesty Węgrów w związku z powołaniami do ukraińskiego wojska. Węgrzy uważają, że nie jest to ich wojna i obawiają się przymusowego wcielania do armii. Domagają się by podstawą mobilizacji była przynależność etniczna.

Paks. Paliwo nuklearne, które zapewni działanie elektrowni atomowej Paks ma być transportowane z Rosji na Węgry drogą powietrzną. Jak wykazuje opozycja, taka forma transportu jeszcze podroży koszty utrzymania elektrowni, nawet o kilkadziesiąt miliardów forintów rocznie. Rząd rozważa to rozwiązanie w związku z ryzykiem transportu naziemnego przez terytorium ogarniętej konfliktem zbrojnym Ukrainy.

„Nie jesteśmy tacy jak Orbán” – tak komentuje słowacka prasa informację o przejęciu stacji Lukoil na Słowacji przez mającą siedzibę na Węgrzech Norm Benzinkút Kft. oraz ostatnie ocieplenie stosunków węgiersko-rosyjskich na szczeblu rządowym w związku z rosyjskim kredytem na rozbudowę elektrowni atomowej w Paks. Słowacki dziennik Hospodarske Noviny pisze, że w węgierskich rękach znajdzie się 1/3 stacji benzynowych na Słowacji. Oprócz 19 stacji Lukoil znajduje się tam 212 stacji Slovnaftu, firmy-córki węgierskiego MOL’a. Za ostatnim niezbyt przejrzystym węgiersko-rosyjskim interesem może kryć się jednak próba „wyprania” tych stacji przez Węgrów. MOL zaprzerza jakoby miał coś wspólnego ze spółką Norm Benzinkút Kft. , choć pojawiły się głosy że to właśnie MOL stoi za Norm Benzinkút, chcąc w ten sposób uniknąć oskarżenia o praktyki monopolistyczne.

Oxford usunął Orbána z listy słynnych studentów. Choć studiował on tam przez rok to do tej pory Oxford z dumą na tej liście go umieszczał. W światowej prasie nie cichną echa przemówienia, w którym premier m.in. wytyka słabość liberalnej demokracji.

Imre Bajor. Kilka dni temu zmarł znany węgierski aktor i satyryk, Imre Bajor. Brał m.in. udział w popularnym programie Heti Hetes, gdzie regularnie krytykował rząd. Program jest nadawany przez RTL, stację nieprzychylną Orbánowi, ostatnio mają bardzo na pieńku w związku z podatkiem reklamowym. Wiadomość o śmierci aktora natychmiast obiegła wszystkie media tradycyjne i internetowe. Wzburzenie opinii publicznej wzbudził fakt, że telewizja państwowa nie podała informacji o śmierci aktora w głównych wiadomościach, tłumacząc się później, że nie otrzymał on nagrody Kossutha (najbardziej prestiżowe wyróżnienie za zasługi dla kultury węgierskiej) więc nie było potrzeby informowania o tym.

W czasie prac restauracyjnych w auli ratusza w Kecskemét pod warstwą tynku odkryto mural z 1944 roku przedstawiający Horthy’ego odwiedzającego miasto. Działacze MSZP żądają usunięcia lub zamalowania fresku. Nawet radny LMP powiedział, że ponowne niszczenie malowidła to głupota i że choć może być ono kontrowersyjne, to jest to element historii. Można je przecież zawsze opatrzyć odpowiednią tabliczką.

Városliget. Zakończył się pierwszy etap międzynarodowego konkursu na zagospodarowanie terenów VárosligetLasku Miejskiego. Konkurs architektoniczny ma wyłonić najlepsze projekty budynków do nowo powstającej dzielnicy muzeów. W planach jest budowa 5 obiektów, które pomieszczą zbiory Galerii Narodowej, Ludwig Muzeum (sztuka współczesna), Muzeum Etnograficznego, Domu Muzyki Węgierskiej, Muzeum Fotografii oraz Muzeum Architektury Węgierskiej. Jury zapoznało się z 470 projektami, z wyłonionych do tej pory prac do końca grudnia wybrane zostaną te najlepsze. Budowa ma się rozpocząć w 2016 roku i potrwać dwa lata. Koszt inwestycji to 75 mld forintów.

Dlaczego nie po polsku? Automaty biletowe komunikacji miejskiej oprócz języka węgierskiego, angielskiego, niemieckiego, francuskiego i rosyjskiego mają również rumuńską wersję językową. BKK podaje, że wkrótce interfejsy zostaną poszerzone o język hiszpański, chiński i słowacki. Biorąc pod uwagę dużą liczbę naszych rodaków odwiedzających Budapeszt, mogliby pomyśleć też o języku polskim.

Transport na Sziget. Na festiwal najlepiej dojechać kolejką podmiejska HÉV nr 5 ze stacji Batthyány tér do Filatorigát albo dopłynąć statkiem. Szczegółowe informacje o kursowaniu statków, autobusów nocnych, itd. znajdziecie w j. ang. tu. Obok wejścia na teren festiwalu stanie kolorowy Ikarus, w którym będzie można kupić bilety komunikacji miejskiej BKV i uzyskać dodatkowe informacje (czynne codziennie w czasie trwania festiwalu od 10.00-20.00, bilety można kupować tylko do 18.00). Dla tych, którzy zakupią CityPASS w czasie trwania festiwalu zapewniony będzie przejazd wszystkimi środkami transportu BKK (w administracyjnych granicach miasta), dodatkowo bezpośredni transfer z/na lotnisko, jednorazowe bezpłatne wejście na kąpieliska, zniżki do muzeów.

Na zakończenie szortów trochę muzyki: znalazłam ciekawe zestawienie piosenek o Balatonie, których raczej nie usłyszy się w radiu. Zapomniane utwory, niektóre sprzed kilku lat traktujące temat węgierskiego morza w sposób prześmiewczy. Usłyszycie m.in. o korkach, tłumach turystów, obowiązkowym zestawie z langosem czy rybką i drożyźnie, która każe wybierać kierunek bardziej południowy czyli Chorwację. Do posłuchania tu.

Piosenka dla pasażera

Tintin titin tititin tin – któż nie zna tego charakterystycznego sygnału rozbrzmiewającego w budapesztańskim metrze? To jeden z tych dźwięków nieodłącznie kojarzonych z życiem miasta. Nadszedł jednak czas by się z nim pożegnać. Z tej okazji blog Urbanista przypomniał historię sygnału, który przez lata towarzyszył pasażerom metra. Motyw został zapożyczony z melodii ułożonej przez Dániela Gryllusa do wiersza Károlya Tamkó-Sirató Bőrönd Ödön, ale w wersji BKV niewiele ma wspólnego z oryginałem, ponieważ wybrany fragment został przerobiony syntezatorowo, taką wersję uznano za bardziej odpowiednią dla metra.

W 2001 roku BKV (Budapesztańskie Przedsiębiorstwo Komunikacji) ogłosiło konkurs na przygotowanie sygnału dla środków komunikacji publicznej. Spośród wielu propozycji wybrano właśnie tę, autorstwa Gryllusa. Powstała wersja dłuższa i skrócona, obie wciąż są dostępne na stronie BKV. Sygnały były często krytykowane, chociaż przeciwnicy nie czepiali się samej melodii, tylko poziomu głośności oraz wskazywali na zniekształcenie dźwięku. Brakowało odpowiedniej reklamy, mieszkańcy raczej nie wiedzieli z jakiego źródła zaczerpnięto motyw i dopiero teraz, po latach kiedy dźwięk jest wycofywany z pojazdów zaczęto drążyć jego historię. Historię, która przechodzi do przeszłości i będzie funkcjonować już tylko jako miejska legenda…

Tu do posłuchania sygnał BKV, a tu piosenka z 1979 roku w oryginalnym wykonaniu Kaláka z Gryllusem i bardziej współczesna wersja Quimby.

Wiersz Bőrönd Ödön (czyli Edmund Walizka) opowiada historię pasażera Edmunda Walizki, który czeka na swój autobus nr 4 siedząc na walizce na przystanku Körönd. Przy okazji: nagromadzenie wyrazów z ö i ő jest tu tak duże, że wiersz może stanowić doskonałą formę ćwiczenia wymowy tych węgierskich samogłosek – ja do dziś mam z nimi problem. Piosenka jest idealna do podśpiewywania jak ci ucieknie autobus albo czekasz na tramwaj, świetnie kiwa się w jej rytm nóżką :) Tak się do mnie przyczepiła, że od wczoraj mnie nie opuszcza. Tekst piosenki:

Bőrönd Ödön a Köröndön
ül a kövön, ül a kövön
fekete színű bőröndön.

Arra száll egy helikopter,
lerádióz a riporter:
Bőrönd Ödön! Bőrönd Ödön!
Miért is ülsz itt a Köröndön
fekete szín bőröndödön?

Visszafelel Bőrönd Ödön
csepp zsebrádió-adóján:
Azért ülök a Köröndön
fekete szín bőröndömön,
várom, hogy a tearózsa,
kinyíljon az aszfaltkövön.
s a 4-es busz begörögjön!

Dodaję świetne, zabawne tłumaczenie autorstwa Moziba z forum węgierskiego:

Kondziu Mondziu dziś na rondziu
Znów na bruku, znów na bruku
na bagażu siedzi w słońdziu.

Aż przyleciał helikopter,
Z niego woła doń reporter:
Kondziu Mondziu, Kondziu Mondziu!
Czemu znowu na tym rondziu
Na bagażu siedzisz w słońdziu!?

Na to dictum Kondziu Mondziu
Mruknął patrząc w górę:
Czekam, siedząc na tym rondziu,
Bagaż uciskając w słońdziu,
Nie na kwiatki, nie na chmurę,
A że wreszcie na tym bruku
Pojawi się czwórka, tłuku!

Legendarną stała się też postać wąsatego ludzika – bajuszos emberke, informującego jak właściwie korzystać ze środków komunikacji. Sympatyczny bácsi (wujaszek) doczekał się nawet strony na facebooku, założonej przez grupę fanów. Co jakiś czas pojawiają się tam nowe zabawne obrazki z nim w roli głównej. Do obejrzenia tu.

 

Szorty czyli krótko 27.06.2014

Klip „Hungarian in Europe” w wykonaniu Pétera Geszti – ciekawa wariacja na temat nie raz już przerabianego „Englishman in New York”. Piosenka oraz klip to opowieść o losach Węgrów żyjących na emigracji w dzisiejszej Europie. Z jednej strony podobne do losów Polaków, a z drugiej pojawiają się elementy bardzo węgierskie. Niezły kawałek socjologii. Do posłuchania i obejrzenia tutaj.

Święto węgierskiej Polonii i jej patrona Św. Władysława (Szent László). Św. Władysław był królem Węgier, synem Béli I i córki Mieszka II. Urodził się w Krakowie około roku 1040, dzieciństwo i młodość spędził w Polsce gdzie jego ojciec znalazł schronienie w czasie panujących wtedy na Węgrzech niepokojów. Przedstawiany jest jako wzór chrześcijańskiego władcy, w ikonografii towarzyszą mu anioł podający włócznię, krzyż, chorągiew i turban turecki. W X dzielnicy Kőbánya znajduje się kościół pod wezwaniem św. Władysława. Również na Kőbányi znajduje się polski kościół pw. NMP Wspomożycielki Wiernych. Kőbánya jest tradycyjnie związana z Polonią. W dzielnicy tej na początku XX w osiedlili się Polacy, którzy przybyli tu do pracy w kamieniołomach i cegielniach. Oprócz polskiej parafii znajduje się tu siedziba Ogólnokrajowego Samorządu Polskiego, polska szkoła, Dom Polski, muzeum i archiwum.

W ramach wymiany przestarzałego taboru autobusowego wreszcie pojawiają się rozwiązania ekologiczne. Mimo, że wprowadzone ostatnio autobusy spełniają normę euro 6, to ciągle są napędzane silnikami diesla. Wątpliwości budzi również fakt, że norma ta realizowana jest poprzez użycie filtrów cząstek stałych – gdy ulegną one uszkodzeniu to pojazd cofnie się o kilka norm wstecz. Taki scenariusz wydaje się dość prawdopodobny, gdy patrzę na wyeksploatowane do granic absurdu autobusy kursujące po Budapeszcie. Cieszy więc , że w taborze pojawią się i inne rozwiązania. Jesienią ma się pojawić 25 sztuk autobusów hybrydowych. 37 stosunkowo nowych autobusów VanHool A330 CNG wyprodukowanych pomiędzy 2005-2009 będzie z kolei napędzanych sprężonym gazem ziemnym CNG. Rozwiązanie to jest stosunkowo ekologiczne, ale głównie ma wymiar ekonomiczny. Niestety nie dotarły do mnie żadne informacje o planach wprowadzenia autobusów o napędzie elektrycznym.

Narasta wojna pomiędzy dostawcami internetu – DIGI pragnie wprowadzić najszybszy internet na Węgrzech – 1 Gigabit. Będzie to ok. trzy razy szybciej od dotychczasowej konkurencji. I tylko szkoda, że w praktyce to klient rzadko kiedy ma w Budapeszcie możliwość wyboru operatora. Tajemnicą poliszynela jest, że operatorzy nie wchodzą sobie w paradę i podzielili teren między siebie. Kiedyś kiedy zadzwoniłam do biura obsługi klienta DIGI , to Pani po podaniu adresu bez żadnego zażenowania stwierdziła, że to przecież na terenie UPC. Klient, który chce zrezygnować ze swojego providera może zdecydować się na internet mobilny, ale trudno to nazwać alternatywą.

Uwaga! Utrudnienia w ruchu: w związku z uszkodzeniem tunelu 1 linii metra (żółtej) przez ok. tydzień będzie kursować ono tylko od placu Vörösmarty tér do Oktogonu. Od Oktogonu do Mexikói ut kursują autobusy zastępcze. Do uszkodzenia tunelu doszło w czasie remontu torów tramwajowych przy Hungária körút.