Zapowiedzi 15.10.2015

Polska Jazz polinst.hu

Uwaga, uwaga! 12-14 listopada Polska Jazz – Instytut Polski zaprasza na 3 Festiwal Polskiego Jazzu. Z doświadczenia wiem, że bilety rozchodzą się jak ciepłe bułeczki więc jeśli chcecie pokazać kawałek dobrej polskiej muzyki swoim węgierskim przyjaciołom i zabrać ich na koncert Pink Freud, High Definition czy Adam Bałych Imaginary Quartet, warto kupić je wcześniej np. na jegy.hu.

A już w ten weekend Budapesztem rządzić będą elektroniczne beaty i muzyka klubowa. Sprawdźcie listę lokalizacji i wykonawców na stronie Electronic Beats Festival.

To się zapowiada na główne wydarzenie weekendu: Art Moments czyli festiwal sztuki wizualnej Europy Środkowej. W ramach festiwalu warto zobaczyć np. Urban Tactics – muzyczny happening z powstającym na żywo graffiti, który otworzy wystawę street artu w Varkert Bazar. Będą wystawy, spacery tematyczne, np. rowerowa wycieczka od Mostu Małgorzaty do Mostu Wolności, w czasie której uczestnicy poznają wspólną historię miasta i rzeki.

Zobaczcie co słychać na stronie CAFe Budapest, festiwal kończy się w ten weekend, 18 października.

Coś dla chłopców i tatusiów: świat małych samochodów podczas imprezy Hot Wheels w Millenaris w sobotę, 17 października.

Jeśli ktoś byłby zainteresowany węgierskimi specjałami to może wybrać się na festiwal kiełbasy, który odbywa się na terenie Muzeum Kolejnictwa albo na festiwal czekolady w Arkad.

17 października o godzinie 11.00 giełda rowerowa w Dürer Kert pod dość ciekawym hasłem: Przygotuj się do zimy! Organizatorzy chcą udowodnić, że zima też jest dobra do jazdy na rowerze, jeśli tylko będziemy odpowiednio przygotowani.

Jeśli uda Wam się tam kupić jakiegoś starego grata to możecie wybrać się na spotkanie tweedowych rowerzystów.

A wieczorem tego samego dnia w Yuk zagrają dla miłośników melodyjnego punka za jedyne 700 Ft: No Respect, Infected Infinity, Re­Start Official, Flashbang zenekar, KNKRT, Pillar of Creation. Równie melodyjnie również w sobotę o 19.00 zagra Great Collapse z USA. A o 20.30 węgierskie psycho- i swing-o-billy w wykonaniu Yellow Spots i Ferencz és a Ferenczesek.

Annihilator na A38 w poniedziałek 19 października o 20.00

W niedzielę 18 października spotkanie miłośników komiksu – okazja, aby przyjrzeć się jak rynek komiksowy wygląda na Węgrzech.

Festiwal filmu rumuńskiego w kinie Urania do 17 października. Niestety filmy dla znających rumuński w mowie lub węgierski w piśmie. A w dniach 19-22 października dni filmu ukraińskiego.

Był sobie park młodzieży – w Várkert Bazár trwa wystawa o działającym tu kiedyś Ifiparku, do końca lutego.

Csángó táncház – w domu kultury przy Fehérvári út 47 w XI dzielnicy okazja do zapoznania się z kulturą ludu csángó, nauka tańca i piosenek ludowych w ramach domu tańca. 24 października godz. 19.00-0.00

Sobota na Hungaroring

Hungaroring to nie tylko słynne wyścigi (wcześniejszy artykuł na ten temat tu) – tor żyje swoim życiem również poza sezonem Formuły, o czym mieliśmy okazję przekonać się w ten weekend, uczestnicząc w imprezie zorganizowanej przez Opla.

Warto zapoznać się z całoroczną ofertą toru, w ramach której istnieje np. możliwość zwiedzania obiektu (kontakt dla grup i gości indywidualnych sales@hungaroring.hu), w czasie specjalnie organizowanych imprez czy dni otwartych możliwość pościgania się na słynnym torze jednym z samochodów wyścigowych w asyście pilota (najbliższe terminy to 10 i 24 czerwca) tu cennik. W bezpośrednim sąsiedztwie toru ulokowały się gokarty (czynne pon-pt 12.00-20.00, sob-ndz 10.00-20.00, możliwość rezerwacji). Miłośnicy motocykli mogą zarezerwować sobie 23 maja na Motofest 2015, w programie m.in. występy kaskaderów, 26-28 czerwca na torze będą odbywać się wyścigi Ferrari, a najważniejsza impreza, czyli Grand Prix Formuły 1 odbędzie się 24-26 lipca 2015. Działalność firmy zarządzającej torem wykracza poza jego ramy. I tak 4-5 lipca w centrum Budapesztu odbędzie się Redbull Air Race, tradycyjnie już z przelotem pod Mostem Łańcuchowym i pomiędzy ustawionymi na Dunaju bramkami,  na który tłumy widzów przyciąga m.in. węgierski pilot Péter Bessenyei.

Mnogość imprez jest duża, ale patrząc na cały obiekt, odniosłam wrażenie że silnie tkwi on swoimi korzeniami w poprzednim systemie. Już sama droga dojazdowa (wąska, prowincjonalna dróżka, pełna dziur), parking, czy paskudny betonowy mur otaczający tor, który można by np. oddać w ręce graficiarzy, a w końcu główna trybuna wymagająca poważnego odświeżenia. To wszystko niewątpliwie nie wpływa na jakość samych wyścigów, o których przede wszystkim decyduje stan toru i zaplecze dla zespołów Formuły, ale biorąc pod uwagę ilość pieniędzy która krąży w tym biznesie oraz konkurencję zagraniczną, organizatorzy mogliby bardziej zadbać o strefę kibica.

Poniżej relacja z imprezy Opla.

Mimo, że hasłem przewodnim firmy jest Wir leben Autos, to na imprezie zaprezentowano bardzo ciekawe rowery elektryczne, których nie należy mylić z pojazdami o napędzie elektrycznym, bo jest to rower, w którym napęd elektryczny tylko wspomaga rowerzystę, pozwalając mu jeździć szybciej, więcej i dalej, a mimo wszystko nie pozbawiając go możliwości własnego wysiłku. Rozwiązania tego typu cieszą się coraz większą popularnością. Na jednym z portali internetowych znalazłam informację, że w Niemczech już co trzeci sprzedawany rower jest rowerem tego typu. Warto dodać, że do Hungaroring można dojechać rowerem i co roku w organizowanej tu imprezie Opla biorą udział tłumy rowerzystów, którzy mają na torze swoją paradę. My w tym roku na tę część nie zdążyliśmy, ale niewątpliwie możliwość pojeżdżenia sobie rowerem czy na deskorolce po asfalcie przeznaczonym dla najszybszych bolidów świata jest kusząca. Do wypróbowania w przyszłym roku!

Nasze dzieci z otwartymi buziami śledziły paradę miłośników samochodów marki Opel. Corocznie mają oni tu możliwość spotkania się, a są ich na Węgrzech całe rzesze. Jest to tutaj jedna z najpopularniejszych marek, z dobrze rozwiniętą siecią serwisów. Wynika to prawdopodobnie z tego, że jedna z pierwszych fabryk samochodów osobowych, jakie otwierano na Węgrzech po 89 roku (warto pamiętać, że w RWPG Węgrzy nie mieli własnych zakładów produkujących samochody osobowe i niejako zmuszeni byli przenieść swoje uczucia na Ikarusy) to była fabryka Opla w Szentgotthard, a marka kojarzona jest nie tylko z samochodami służb mundurowych ale jest również bardzo popularna wśród taksówkarzy. Zresztą służby mundurowe zaprezentowały się w czasie imprezy w bardzo spektakularny sposób, w szczególności strażacy z Gödöllő, którzy najpierw strasznie nadymili, ale dzięki sprawnej akcji gaśniczej szybko uporali się z pożarem.

Zapowiedzi 22.04.2015

23-26 kwietnia – XXII Międzynarodowy Festiwal Książki – 50 tys. książek, kilkaset nowości, każdego roku kilkadziesiąt tysięcy odwiedzających, spotkania z pisarzami, premiery książek, wystawy, konferencje. Liczne programy dla najmłodszych w sekcji Gyerek (b)irodalom (gra słów: birodalom-imperium, irodalom-literatura). Gościem honorowym festiwalu będzie w tym roku amerykański pisarz Jonathan Franzen. Z Polski – pisarka Sylwia Chutnik i tłumacz Tomasz Grabiński, wśród debiutantów m.in. pisząca po polsku Ukrainka o polskich korzeniach – Żanna Słoniowska.  Millenaris, 1024 Budapest, Kis Rókus u. 16-20

24 kwietnia (piątek) – Kis Könyves Éj – nocny spacer po Budapeszcie szlakiem małych, niezależnych księgarni (od godz.17.00 do północy) – propozycja dla wszystkich, którzy kochają takie wyjątkowe miejsca. Z ciekawą ofertą czeka na czytelników 18 księgarni w Budapeszcie i kilka spoza stolicy. Do organizacji imprezy włączyły Instytuty Kultury z 8 krajów, kilka organizacji związanych z kulturą oraz Międzynarodowy Festiwal Książki.

25 kwietnia (sobota) – I bike Budapest, wielka rowerowa parada w Budapeszcie, następca tradycyjnej Masy Krytycznej. Trasa: Bakáts tér – Közraktár utca – Pesti alsó rakpart – Dráva utca – Dózsa György út – Plac Bohaterów – Damjanich utca – Rottenbiller utca – Rákóczi út – Most Elżbiety – Attila út – Tunel – Most Łańcuchowy – Akadémia utca – Garibaldi utca – Báthori utca – Honvéd utca – Markó utca – Széchényi rakpart – Most Małgorzaty – Wyspa Małgorzaty. Zbiórka o 15.30 na Placu Bakáts obok mostu Petofiego, skąd o 16.00 parada ruszy. W tym roku trasa jest dość długa – ma ok. 17 km. Celem imprezy jest spotkanie rowerzystów i zademonstrowanie, że oni też są użytkownikami dróg i jest ich bardzo wielu więc ich problemy nie powinny być ignorowane. Organizatorami parady są Węgierski Klub Rowerowy (Magyar Kerékpárosklub) oraz ambasada Holandii.

25 kwietnia (sobota) – Wzorem Anglików i Amerykanów uczelnie Budapesztu też będą ścigać się łodziami w Dunajskich Regatach. Co więcej w regatach wezmą udział osady Uniwersytetu Harvarda oraz Princeton University. Będą też osobne wyścigi smoczych łodzi ale bez udziału studentów chińskich :) Wyścigom będzie towarzyszyć wiele dodatkowych atrakcji (paintball, mistrzostwa beerponga, taniec uliczny, pokazy cheerliderek, mistrzostwa w puszczaniu kaczek kamieniami, itd.) oraz występy muzyczne (Intim Torna Illegál oraz Sena z Irie Maffia)

25 kwietnia (sobota) – Kolejna okazja do spotkania z weteranami szos. Na terenie Premier Outlet w Biatorbágy pod Budapesztem o godzinie 11.00. Współorganizatorami są Węgierski Klub Volkswagena garbusa, MINI Club Węgry oraz Trabant-Wartburg Klub – tak więc należy spodziewać się, że te marki będą tam reprezentowane najliczniej, ale z pewnością można liczyć również na inne piękne maszyny. To już piąta edycja imprezy, która co roku gromadzi kilkaset pojazdów. Premier Outlet, 2051 Biatorbágy, Budaörsi út 4

25 kwietnia (sobota) na A38 o godzinie 20.30 zagrają Sick Of It All (USA), Angel Du$t (USA) oraz węgierski A.M.D. Sick Of It All to legenda sceny hardcore-punk, która od wielu już lat gra niezwykle mocną, bezpośrednią, ale i szczerze zaangażowaną muzykę. Ci, którzy mieli okazję być na ich koncertach wiedzą, że jest coś, co pamięta się przez lata. Bilety w cenie 3900 Ft w przedsprzedaży do 24 kwietnia i 4500 Ft w dniu koncertu. A38, 1114, Petőfi Hid, Budai alsó rakpart

25 kwietnia (sobota) – Węgierskie wesele – 25 lecie wielkiego widowiska scenicznego, folklorystycznego, które od czasu jego premiery w marcu 1990 święci nieustanne sukcesy.

26 kwietnia (niedziela) – bazar dizajnu WAMP na Erzsébet tér – ciuchy, dodatki, zabawki, książki dla dzieci, grafiki – wszystko to można nabyć bezpośrednio od młodych węgierskich projektantów i artystów w czasie imprezy pod nazwą Meet Summer Design.

27 kwietnia – 3 maja – Budapeszteński Festiwal Tańca: od baletu poprzez folk do tańca współczesnego, kilka lokalizacji, m.in. Pałac Sztuk, MOM, Ogrody Przyzamkowe. Festiwal organizuje Narodowy Teatr Tańca.

Zapowiedzi 09.04.2015

10 do 12 kwietnia (piątek, weekend) – Weekend Oldtimerów. Niesamowita wystawa, przeszło 500 zabytkowych pojazdów (motocykle i samochody) w świetnie do tego pasującej scenerii Muzeum Kolejnictwa. Prezentowane będą zarówno klasyczne oldtimery jak również tzw. youngtimery – czyli samochody które jeszcze dobrze pamiętamy z naszych dróg. Na zwiedzających czeka też wiele innych atrakcji. Bilety w cenie: 2999 Ft, dzieci (3-14 lat) i emeryci 1999 Ft, dzieci poniżej 3 lat – bezpłatnie, rodzinny (2+2) 8999 Ft. Magyar Vasúttörténeti Park, 1142 Budapest, Tatai út 95 (w piątek 13:00-18:00, sobota i niedziela 09:00-18:00)

11 kwietnia (sobota), a w razie deszczu – 12 kwietnia w niedzielę, o 10.00 przy Táskarádió Eszpresszó – Tweed Bike Parade – dla tych, którzy chcą pojeździć rowerem zadając klasycznego szyku. Dress code obowiązuje oczywiście w kwestii zarówno ubrania jak i pojazdu. Táskarádió Eszpresszó, 1056 Budapest, Papnövelde utca 8

12 kwietnia (niedziela) w Müszi odbędzie się bardzo ciekawy festiwal Nieprzetarte Szlaki. Już po raz drugi organizuje go Vándorboy – obieżyświat, autor znanego bloga o podróżach. W programie wykłady, spotkania z globtroterami, relacje z podróży m.in. po  Ameryce Południowej, Afryce i wielu innych mniej i bardziej egzotycznych zakątkach świata. Pomysły na niekonwencjonalne podróżowanie. Na pewno nie dla miłośników masowej turystyki. Müszi, 1085 Budapest Blaha Lujza tér 1. (Corvin áruház III. piętro)

11 do 12 kwietnia (weekend) – w Budapesti Vásárközpont – Hungexpo, konwent MondoDoc. Wielki dwudniowy miting fanów wszelkich japońskich klimatów. Chodzi oczywiście o nowoczesną popkulturę czyli cosplay, manga, anime, J-pop itp. Wystąpią gwiazdy japońskiej muzyki pop, zespół ADAMS. Bilety w cenie 1000 Ft na jeden dzień i 3500 Ft na oba (w cenie biletu koncert). Hungexpo Budapesti Vásárközpon, 1101 Budapest, Albertirsai út 10.

święto Sakura fot.vilagutazo

11 kwietnia (sobota) – w Ogrodzie Botanicznym ELTE, o godzinie 10.00 można będzie się też zaznajomić z bardziej klasycznymi klimatami Japonii. Okazją do tego jest kwitnienie wiśni i moreli japońskiej zwanej śliwą japońską, co w Japonii stanowi ważny zwyczaj Hanami – podziwiania urody kwiatów, w szczególności kwitnących wiśni (sakura). ELTE Botanikus Kert, 1083 Budapest, Illés u. 25

filmy

10-18 kwietnia: Międzynarodowy Festiwal Filmów Titanic. 52 filmy, projekcje odbywać się będą w pięciu miejscach – Urania, Örökmozgó, Toldi, Puskin, A38. W ramach festiwalu 11 kwietnia (sobota) na A38 odbędzie się pokaz filmu Cambodia’s Lost Rock and Roll. Porażające w tym filmie o ludziach grających świetną rockową muzykę jest to, że zapłacili za jej granie cenę tak wysoką jak chyba nikt inny na świecie. Bilety w cenie: 800 Ft i 600 Ft w przedsprzedaży.

16 do 22 kwietnia – XXI Polska Wiosna Filmowa w Művész Mozi. Gościem festiwalu będzie aktor, odtwórca roli doktora Religi w filmie Bogowie, Tomasz Kot. Tu znajdziecie program festiwalu. Művész Mozi, 1066 Budapest,Teréz krt. 30

wystawy

10 kwietnia (piątek) w Trafó o 19.00 otwarcie wystawy Agnieszki Polskiej. Artystka, nazywana wschodzącą gwiazdą polskiej sztuki współczesnej, kojarzona jest z nurtem neokonceptualizmu. Tworzy fotografie, video i filmy odwołujące się do materiałów z lat 60 i 70, w których zacierają się estetyczne granice pomiędzy fikcją a dokumentaryzmem. Wystawę można oglądać do 10 maja. Trafó, 1094 Budapest, Liliom u. 41

11 kwietnia do 21 czerwca w Ludwig Muzeum – wystawa fotografii Vilmosa Zsigmonda, znanego operatora filmowego węgierskiego pochodzenia, laureata Oscara. Vilmos Zsigmond (m.in. Łowca jeleni, Bliskie spotkania trzeciego stopnia) uciekł z kraju na Zachód w czasie węgierskiego powstania 56 roku, przewożąc taśmy ze scenami z powstania, które filmował na bieżąco wraz z drugim sławnym operatorem Laszló Kovacsem (m.in. Easy Rider, Pogromcy duchów). Na wystawie zobaczymy 150 fotografii, jej trzon stanowią nigdzie wcześniej nie prezentowane zdjęcia. Sam Zsigmond nazywa siebie skromnie fotografem – amatorem :) Ludwig Muzeum, 1095 Budapest, Komor Marcell u. 1

koncerty

10 kwietnia (piątek) w Klubie Akvarium o 20.00 wystąpi Bin-Jip. Wokalistką i autorką tekstów jest świetna Veronika Harcsa, znana z wcześniejszych solowych jazzowych projektów. Tu jednak w trochę innej odsłonie, zespół gra inteligentną elektro-alternatywę. Akvárium Klub, 1051 Budapest, Erzsébet tér 2

12 kwietnia (niedziela) – w Barba Negra (przeniesiony z A38) o 19.00 zagra Manfred Mann’s Earth Band z Wielkiej Brytanii (choć jego założyciel pochodzi z RPA). Klasyk muzyki progresywnej, która co warto zauważyć ma na Węgrzech wielkie i oddane grono słuchaczy, co może tłumaczyć dość wysokie ceny biletów. Bilety w cenie: 7900 Ft i 7500 Ft w przedsprzedaży. Barba Negra Music Club, 1117 Budapest, Prielle Kornélia u. 4.

15 kwietnia (środa) – w Vörösyuk o 20.00 wystąpią: Drown My Day (Pl), Psychotic Violence (Pl), Orient Fall, Scars Left Behind. Szybko i mocno, z kraju – w klimatach Pantery. Wstęp wolny. Vörös és Kék Yuk, 1032 Budapest, Fényes Adolf u. 28

targi

15-19 kwietnia – na terenie Hungexpo odbywać się będą największe na Węgrzech targi budowlane Construma. Materiały budowlane, nowoczesne technologie, a także najnowsze trendy w projektowaniu wnętrz. Hungexpo, 1101 Budapest, Albertirsai út 10

Wiosna nad Dunajem

Tak jak wielu mieszkańców Budapesztu w weekend wybraliśmy się do Szentendre. Tym razem pojechaliśmy autem, ale do bagażnika zapakowaliśmy rowerki chłopców. Jak się okazało nasi mali cykliści na miejscu szybko wmieszali się w tłum innych rowerzystów, którzy całymi rodzinami przybyli tu z Budapesztu by przywitać wiosnę.

Szentendre jest jednym z najlepszych celów na wycieczkę rowerową, dzięki temu że istnieje prowadząca do miasteczka naddunajska trasa, a odległość pozwala na dotarcie tam nawet z mniejszymi dziećmi, jeśli tylko dobrze opanowały jazdę na rowerze. Samo Szentendre też coraz bardziej przyjaźnie wita rowerzystów. Jeszcze parę lat temu brakowało stojaków rowerowych, a teraz pojawiły się np. przy naddunajskim korso.

Spacer po mieście, langosz, kaczki nad Dunajem, niech żyje wiosna! Jak widać wymaga ona stałych rytuałów, jedni topią marzannę, inni piją pierwsze piwo na wagarach, a ja jadę sobie do Szentendre.

Miasteczko jest na pewno znane wszystkim, którzy choć raz byli na Węgrzech, taki węgierski Kazimierz. Dziś jeszcze w dość bladych promieniach wiosennego słońca, powoli budzi się z zimowego snu, jeszcze nie zadeptane przez tłumy zagranicznych turystów, cały czas rozbrzmiewa językiem węgierskim, pachnie dymem dopalanych ogródkowych ognisk i pierwszych bograczy. Na deptaku raczej ciepła kawa niż zimne piwo, a twarz wystawia się do słońca poprawiając kołnierz ciepłej kurtki.

Dunaj jakiś taki zaspany, tak leniwie toczy swoje wody, że na łuku nad którym położona jest miejscowość w tym roku przypomina raczej jezioro. Widać, że nie miało się co topić w górach na północy. Tę skłonność rzeki do udawania parkowego stawu próbowały wykorzystywać kaczki, ale też jakoś bez wielkiego entuzjazmu.

Wiosna przyszła jak zwykle piechotą i zmęczona łapie dopiero oddech nad brzegiem Dunaju. Niech sobie odpocznie. Za tydzień już jej nie odpuszczę.

I bike Budapest

I bike Budapest

Wygląda na to, że wróci Masa Krytyczna, choć pod zmienioną nazwą. Niestety bardzo trudną do zapisania :) Organizator postanowił posłużyć się hasłem znanym już z koszulek rozprowadzanych wcześniej na Masie, czyli I bike (piktogram roweru) BP – w wolnym tłumaczeniu: Roweruję Budapeszt. Dotychczasowy organizator Critical Mass mający prawo do używania tej nazwy w kontekście organizowanego wydarzenia, pomimo że nadal działa na rzecz rowerzystów, konsekwentnie odmawia ponownego zorganizowania imprezy na jakiej zwykli spotykać się do 2013 roku rowerowi zapaleńcy i wszyscy którzy po prostu lubią jeździć na rowerach, obejmując miasto w posiadanie dwukrotnie w ciągu roku.

Potrzeba zorganizowania takiej imprezy okazała się jednak tak wielka, że pod zmienioną nazwą odbędzie się ona najprawdopodobniej 25 kwietnia. Organizatorem będzie Magyar Kerékpárosklub – w tym kontekście pojawiły się głosy, że „Masa Krytyczna nie będzie już tak krytyczna”. Trasa 19 kilometrów: Bakáts tér – Pesti rakpart do Hélia szálló – Dózsa György út – Hősök tere – Andrássy út – Oktogon – Nagykörút – Rákóczi út – Erzsébet híd – Alagút – Lánchíd – Pesti rakpart – Margit híd – Margitsziget (więcej szczegółów na I bike BP).

Nieważne więc jaka nazwa, mam nadzieję, że spotkamy się w ten piękny, słoneczny dzień (tak po prostu musi być) aby trochę sobie pojeździć razem po mieście.

Bringa, bicikli, kerékpár

Głównej imprezie turystycznej towarzyszyły targi rowerowe Bringaexpo, gdzie wystawiają się wszyscy obecni na Węgrzech liczący się producenci. Prym wiedzie oczywiście rodzimy Csepel, o którym już wspominałam tutaj, ale i polski Kross, który od jakiegoś czasu stał się mocno widoczny na węgierskim rynku, nie musiał się wstydzić swojej ekspozycji. Rozwija się też idea węgierskiego roweru o napędzie strunowym. Zaprezentowany został m.in. model wyścigowy z ramą węglową.

Mnie szczególnie zainteresowała bardzo bogata oferta map dla rowerzystów dobrze znanego w Polsce wydawnictwa Cartographia.

Na stoisku austriackim moją uwagę zwróciła drezyna prezentowana jako fajny pomysł na ocalenie starych torów. W Polsce takich zapomnianych, zarastających torów nie brakuje, a jak widać tkwi w nich duży potencjał turystyczny.

Zapowiedzi 19.02.2015

filmowo

Polskie filmy w Örökmozgó. Trwa przegląd klasycznych dzieł polskiego kina (ale można też zobaczyć nominowaną do Oskara Idę). Oto, jakie filmy można jeszcze obejrzeć. Tytuły podaję w ich węgierskim brzmieniu – odgadnijcie jakie to polskie klasyki kryją się pod nimi :)

2015 02.19 18.00 Jerzy Skolimowski: Sorompó
2015 02.19 19.30 Andrzej Wajda:Vasember (czyżby Iron Man?:)
2015 02.20 18.00 Jerzy Skolimowski: Fel a kezekkel!
2015 02.20 20.00 Roman Polanski: Kés a vízben
2015 02.21 18.00 Andrzej Wajda: Tájkép csata után
2015 02.21 20.00 Pawel Pawlikowski: Ida
2015 02.22 18.00 Krzysztof Kieslowski: Véletlen
2015 02.22 20.00 Roman Polanski: Zsákutca
2015 02.23 20.00 Krzystóf Zanussi:Ritka látogató

Kino znajdziecie pod tym adresem: Örökmozgó Filmmúzeum, 1074 Budapest, Erzsébet krt. 39. Bilety można zamawiać telefonicznie: +36 1 342-2167.

25-28 lutego – Jeśli mało wam dobrego kina, to w tych dniach możecie udać się na festiwal kina czeskiego i słowackiego. Część filmów będzie wyświetlana z angielskimi napisami, np.: 2015.02.25 19.00 Andrea Sedláčková – Fairplay (historia młodej sprinterki rozgrywająca się w realiach Czechosłowacji 1983 roku). Informacja o pozostałych festiwalowych filmach na stronie kina Toldi (Toldimozi, 1054 Budapest, Bajcsy-Zsilinszky út 36-38) lub na stronie Czeskiego Centrum Kultury.

muzycznie

20 lutego (piątek) o 19.00 w Akvarium Klub na małej scenie wystąpią węgierskie zespoły grające muzykę inspirowaną irlandzkim folkiem w punkowym rytmie. Zagrają: Maszkura i Tücsökraj, Firkin, Colleen. Dobra okazja do hulaszczej zabawy w celtyckich klimatach w samym centrum Budapesztu (Akvárium Klub, 1051 Budapest, Erzsébet tér 12).

21 lutego (sobota) o 21.00 w Barba Negra – Jeśli rozkręcicie się dobrze na irlandzkiej imprezie możecie kontynuować w sobotę w rytmach ska – najlepsze co w tej muzyce mogą zaoferować Węgry: Pannonia Allstars Ska Orchestra – gwiazda wieczoru, Bohemian Betyars i Budapest Riddim Band z Deadly Hunta (UK) oraz MC Kemonem. Bilety: 1900 Ft (Barba Negra Music Club, 1117 Budapest, Prielle Kornélia u. 4).

O nich już kiedyś wspominałam – 21 lutego w klubie Gólya (1083 Budapest, Bókay János u. 34) o 20.00 zagra Cosa Polska. Brzmi znajomo? I powinno, bo choć zespół gra zdecydowanie latynoskie rytmy i śpiewają po hiszpańsku to jego nazwa jest raczej celowym nawiązaniem do polskiej kozy, uczynionym przez Roberta Dakowicza – świetnego polskiego akordeonisty i poligloty, udzielającego się w wielu innych projektach np. Polski Drom, Eugenia Formáció, The Winged Dragon (tu tekst Dell’arte po węgiersku z teatralia.com.pl).

21 lutego (sobota) o 21.30 w Kuplung zagrają Wattican Punk Ballet – ten węgierski zespół (o ormiańskich korzeniach) to odjechana wycieczka do krainy punkowej psychodeliki. To jak wykręcona wersja White Stripes – też duet damsko-męski, ale to kobieta, Deti Picasso jest tu charyzmatycznym liderem. Niesamowity jest też postmodernistyczny image grupy – coś, co warto zobaczyć (Kuplung, 1061 Budapest, Király Utca 46). Np. tu, tu albo tu.

21 lutego (sobota) o 20.00 w Roham Bár zagrają Óriás, The Qualitons, Hello Hurricane. To oferta dla miłośników indie. Węgrzy, ale po angielsku. Więc jeśli właśnie spodnie zbiegły ci się w praniu i za mocno opinają to oferta dla ciebie. Cena biletów: 1500 Ft (RoHAM Bar, 1074 Budapest, Dohány u. 22).

25 lutego (środa) o 19.00 w Dürer Kert – dla miłośników trashmetalu: Suicidal Angels z Grecji, Dr Living Dead ze Szwecji i Angelus Apatrida z Hiszpani – okazja do poznania metalowej Europy. Bilety w cenie 4000 Ft oraz 3500 Ft w przedsprzedaży (Dürer Kert, 1146 Budapest, Ajtósi Dürer sor 19–21).

kulinarnie

Dla przypomnienia: dzisiaj na Węgrzech mamy Torkos Csütörtök czyli żarłoczny czwartek. Już o tym pisałam więc tylko dla chętnych lista restauracji, w których można dzisiaj tanio zjeść.

19-22 lutego – III Budapeszteński Festiwal Rybny w Vajdahunyadvár. Będzie to oczywiście głównie prezentacja bogactwa węgierskich jezior i rzek oraz lokalnych specjałów przyrządzanych z ryb (z pewnością królować będą różne wersje zupy rybackiej), ale nie zabraknie też egzotycznego sushi, rosyjskiego kawioru, francuskiej zupy rybnej czy angielskiej Fish & Chips. Szczególne atrakcje organizatorzy planują na tzw. żarłoczny czwartek (jedzenie za pół ceny).

21 -22 lutego – Kávébár Bazár 2015 w Corinthia Hotel Budapest – świat kawy przybywa w ten weekend do Budapesztu. Za stosunkowo niewielką opłatą (bilet dzienny 3500 Ft) w godzinach od 10.00 do 19.00 możemy wziąć udział w prezentacji przeszło 130 wystawców przedstawiających nie tylko kawy, ale i związane z nimi dodatki (czekolady, mocne alkohole, wina, itp.) z możliwością degustacji. Swoje umiejętności będą prezentować również bariści, dla których przewidziano także warsztaty i seminaria. Odbędą się tu również narodowe mistrzostwa baristów, barmanów i somelierów (Hotel Corinthia, Budapest – Conference Center, Erzsébet krt. 49, 1074 Budapest).

targi

26 lutego do 1 marca – na terenach wystawowych Hungexpo odbędą się targi turystyczne Utazás i rowerowe Bringaexpo. Wstęp 2500 Ft, przy zakupie online 1900 Ft (mieszkańcy X dzielnicy płacą 1/8 ceny biletu). Za 4800 Ft można kupić bilet rodzinny (2 dorosłych + max. 3 dzieci poniżej 14 l).

Naród rowerzystów

Jaki środek transportu wybierają najczęściej Węgrzy? Samochód – 33%, czyli stosunkowo mało, biorąc pod uwagę, że średnio w Unii jest to 54%. Co ciekawe, według zeszłorocznych danych Eurobarometer Węgry są na trzecim miejscu w Unii pod względem korzystania z rowerów. Ten środek transportu najczęściej na co dzień wybiera aż 22% Węgrów (Holandia – 36%, Dania – 23%).

Z komunikacji miejskiej najczęściej korzysta się na Łotwie – 31%, w Polsce i Rumunii 29%, w Czechach, Estonii, na Węgrzech – 28%, średnia w UE to 19%, najrzadziej komunikacją miejską jeżdżą Włosi 8%, Holendrzy 7%, Cypryjczycy 5%. Motocykl na co dzień najczęściej wybierają Grecy 9% i Włosi 7%, w pozostałych krajach Unii średnio 1-3%, na Węgrzech 2%. Pociąg – najwięcej w Danii 5%, średnio w UE 2% (tyle też na Węgrzech). Pieszo na co dzień najchętniej poruszają się Bułgarzy i Hiszpanie – 25%, średnia unijna 14%, Węgrzy 13%, Holendrzy 4%, Duńczycy 7%.

Jeśli weźmiemy pod uwagę sumę rowery+nogi jako środek transportu najczęściej wybierany na co dzień, to Węgrzy z 35% plasują się na drugiej pozycji w UE, zaraz po Holendrach 40%.

Tyle statystyki. Muszę przyznać, że choć na ścieżkach rowerowych, których w porównaniu z Europą Środkową jest na pewno dużo, widać sporo rowerów, to jednak odnoszę wrażenie że na firmowych parkingach rowery jednak nie królują. Na Węgrzech istnieje bardzo prężnie działające stowarzyszenie rowerzystów Magyar Kerékpárosklub, który corocznie prowadzi akcję propagującą rowerowe dojazdy do pracy i do szkoły czy ostatnio do sklepu (Bringázz a munkába!,  Bringázz a Suliba!, Bringával Boltba). Akcjami tymi przyczyniają się na pewno też do realnego wzrostu zaprezentowanych powyżej wyników. Czy nie jest jednak przypadkiem też tak jak z postanowieniami noworocznymi? Wielu zachęconych tymi akcjami deklaruje codzienne dojeżdżanie rowerem do pracy, nawet rejestruje swój udział w kampanii, a w praktyce tylko część z nich realizuje postanowienie. Tak więc dane mogą być trochę naciągane.

Z drugiej jednak strony pogoda węgierska jest dla rowerzystów łaskawsza od polskiej aury, tak więc cykliści przybywajcie na Węgry!

Szorty czyli krótko 12.11.2014

Uber – system znany z innych krajów jako „koszmar taksówkarzy” już w Budapeszcie. Pozwala on na uczynienie z prawie każdego kierowcy „taksówkarza”. Twórcy systemu oparli go na założeniu, że przeciętny samochód używany jest w ciągu doby tylko przez godzinę, a przez resztę czasu stoi niewykorzystany. Dzięki systemowi posiadacz smartfona wyposażonego w odpowiednią aplikację może skontaktować się z kierowcą zarejestrowanym w systemie i ten przewiezie go niemalże niczym normalna taksówka. Różnica jest taka, że po zakończonym przejeździe klient nie płaci bezpośrednio kierowcy, ale system obciąża jego kartę kredytową, 80% należnej kwoty trafia do kierowcy, a 20% do Uber. System identyfikuje samochody po ich numerze rejestracyjnym i ocenia kierowców (grzeczny czy niegrzeczny). W ramach systemu oceniają się zarówno kierowca jak i klient. W niektórych krajach taksówkarze próbowali doprowadzić do jego zakazu, ale im się to nie udało. Jak będzie na Węgrzech gdzie rząd przeprowadził stosunkowo niedawno reformę rynku taksówkowego? Taksówkarze, którzy ponieśli dość znaczne koszty w związku z tą reformą (ujednolicenie koloru pojazdów, wprowadzenie maksymalnego wieku samochodu itd.) a jednocześnie zostali pozbawieni możliwości konkurowania stawkami za przewóz, bo te zgodnie z reformą zostały wprowadzone dla wszystkich takie same, raczej nie odpuszczą tak łatwo. Należy podejrzewać też, że rząd również nie będzie zachwycony mieszaniem w jego reformie i tak oto po raz kolejny będzie miał okazję stanąć na drodze rozwoju Internetu. Z kolei użytkownicy sieci z pewnością będą zainteresowani nowym systemem, bo wg. wstępnych wyliczeń koszt przejechanego kilometra może być o połowę tańszy niż w zwykłej taksówce.

Czy na Węgrzech ubezpieczenie dla rowerzystów będzie obowiązkowe? Jak na razie formalnie taki postulat się jeszcze nie pojawił, ale nie należy go wykluczać. Okazuje się, że zajmujący się statystką Eurostat wykazał, że wśród 25 badanych europejskich krajów po Holandii (31%) to właśnie Węgry są na drugim miejscu jako kraj gdzie rower stanowi podstawowy środek transportu (19,1%). Węgierski Klub Cyklistów szacuje, że za kilka lat może to być nawet 40%! Takie prognozy od razu zainteresowały rynek ubezpieczeniowy, którego przedstawiciele stwierdzili że konieczne jest poważne zajęcie się wypadkami spowodowanymi przez rowerzystów w aspekcie ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Jak na razie ubezpieczyciele proponują dobrowolne, odrębne ubezpieczenia dla rowerzystów lub jak Genertel w formie dodatkowej opcji do obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej dla posiadaczy pojazdów mechanicznych. Jeśli kierować się tą logiką to należałoby przede wszystkim pomyśleć o obowiązkowym ubezpieczeniu dla pieszych. Biorąc dowolną statystykę z pewnością okaże się, że pieszych w ruchu uczestniczy więcej, a także powodują więcej wypadków. Mam wrażenie, że właśnie pojawił się kolejny obszar lobbingu, który będzie trzeba uważnie śledzić, by ktoś nie zrobił skoku na kasę.

W powtórzonych wyborach lokalnych w Ózd wygrał David Janiczak z nawet lepszym wynikiem niż w pierwszym podejściu, otrzymując 2/3 głosów (wybory powtórzono na wniosek poprzedniego burmistrza z Fideszu, który zgłosił nieprawidłowości w przebiegu wyborów z 12 października). Jednocześnie w związku z powtórzonymi wyborami policja otrzymała skargę tym razem od Jobbiku, że działacze Fidesz organizowali masowy transport wyborców romskich w celu poparcia ich kandydata. Pojawiły się też zarzuty rozdawania ziemniaków, jabłek czy pieniędzy. O Davidzie Janiczaku było już na blogu tutaj.

Po słynnym filmie Spokojny Amerykanin (tytuł oryginalny: „The Quiet American”) z Michaelem Cainem i Brendanem Fraserem z 2002 roku, w Budapeszcie prawdopodobnie powstaje jego kolejna część: „Dobry przyjaciel” (tytuł oryginalny: „Goodfriend”). Inni jednak podejrzewają, że to będzie druga część słynnego hitu Sofii Coppoli „Lost in Translation”. Jeżeli nie wiecie co ten tytuł oznacza, poproście o tłumacza… Dla tych, którzy nie śledzili sprawy: na filmie uwieczniono spotkanie szefowej NAV (węgierskiego urzędu podatkowego), która w asyście swojego adwokata postanowiła udać się do ambasady amerykańskiej by osobiście zapoznać się z dowodami Amerykanów dotyczącymi korupcji i zakazu wjazdu wysokich urzędników NAV do USA. Problem w tym, że amerykański charge d’affaires Andre Goodfriend nie spodziewał się gości. Na pytanie czy była umówiona, Vida nie potrafiła odpowiedzieć i poprosiła o tłumacza. Otrzymała go, ale niczego się nie dowiedziała, bo Amerykanie nie zwykli tłumaczyć się w takich sprawach. Tu można obejrzeć nagranie z tego historycznego spotkania. (Goodfriend podejrzewany jest przez sprzyjające rządowi środowiska i media, że jest agentem CIA piątego stopnia. Zapytany kiedyś przez dziennikarza o te spekulacje, nie potwierdził, nie zaprzeczył, powiedział że jest urzędnikiem ambasady amerykańskiej ale jednocześnie z uśmiechem zapytał „Dlaczego tylko piątego stopnia?”)