Rubik na ścianie

Neopaint zamyka sezon obrazem kostki Rubika, uwiecznionej na ścianie kamienicy przy Rumbach Sebestyén utca. Kostka wygląda równie fajnie z daleka jak i w przybliżeniu – bardzo ciekawy pomysł połączenia w całość mnóstwa kolorowych kółek i małych elementów. Zastosowanie w muralu techniki rastrowej przywodzi na myśl prace Roya Lichtensteina, drugiego obok Warhola wielkiego twórcy pop-artu, który oprócz komiksowych grafik znany był właśnie z całościennych murali.

Oddanie w tym miejscu hołdu ojcu chrzestnemu pop-artu to nie tylko ciekawy sposób na zamknięcie sezonu tej jakże interesującej grupy malującej murale, ale też dobre nawiązanie do sąsiedniego malowidła, które swoją techniką wykonania przywodzi na myśl typowe komercyjne murale, które przecież stanowiły dla twórców pop-artu inspirację. Widoczny w tle obraz, upamiętniający słynny mecz Złotej Jedenastki z Anglią utrzymany jest w stylu i kolorystyce murali reklamowych obecnych w przestrzeni publicznej do czasów kiedy zostały one wyparte przez billboardy.

Neopaint powróci z nowymi pomysłami na wiosnę.

Reklamy

Kolorowe miasto – finał

Na zakończenie festiwalu Kolorowe Miasto wybrano dwa najlepsze murale. Jury najbardziej spodobały się jaskółki oraz dzieło pt. Prowincja czy metropolia. Oto zwycięzcy:

Jaskółki z ul. Akácfa 27 są efektem opracowania tematu pary przeciwieństw Spokój czy szaleństwo. Twórcą muralu jest Károly Mesterházy, alias Carlos BreakOne.

Prowincja czy metropolia, ul. Kertesz II. Autorem jest Richárd Orosz, członek legendarnej grupy 1000%. Głównym motywem muralu jest charakterystyczna dla krajobrazu węgierskiej puszty studnia z żurawiem (gémeskút) i nawiązanie do węgierskiej endemicznej rasy szarych krów (szürkemarha).

 zdjęcia z fb Színes Város

Tukan z ulicy Kádár

Zielono zrobiło się na ul. Kádár w XIII dzielnicy. Akurat dzisiaj tamtędy przechodziłam, kiedy moim oczom ukazał się kawałek tropikalnego lasu i tukan, który przysiadł wśród liści na ścianie jednej z kamienic. Szaro, buro i ponuro, tak w skrócie można scharakteryzować tę zaniedbaną ulicę. Przydałoby się tu więcej drzew – tukany lubią przecież przeskakiwać z jednego na drugie :) Na fb Színes Város (akcji w ramach której powstają murale) przeczytałam, że to pierwszy tego typu projekt, gdzie wraz z pomalowaną ścianą całość tworzyć będzie żywa roślinność – mur ma zostać obsadzony dzikim winem.

Ciekawostką dotyczącą tej ulicy jest fakt, że w 1909 roku w budynku pod nr 8 urodził się poeta Miklós Radnóti. Zainteresowanym literaturą węgierską polecam jeden ze spacerów historycznych z Miénk a Ház (tyt. Śladami pisarzy w Újlipótváros), na którego trasie znajduje się m.in.ten dom. W czasie spaceru dowiedzieliśmy się jednak, że wbrew temu o czym informuje pamiątkowa tablica, Radnóti przyszedł na świat w szpitalu na Bakáts tér, a tutaj spędził kilka pierwszych lat życia.

W ramach odkrywania na pozór nieciekawej ulicy Kádár, okazało się, że jeszcze w latach 80 jeździł tędy tramwaj.

„Nowa” stacja HÉV

HÉV jest kolejką podmiejską, która dzięki dokonanemu ostatnio sprytnemu zabiegowi ponumerowania linii HÉV numerami następującymi po kolejnych numerach linii metra, nie tylko świetnie uzupełnia system komunikacji miejskiej oparty głównie na metrze, ale sprawia wrażenie, jak gdyby linii metra było więcej niż jest ich w rzeczywistości, szczególnie kiedy patrzy się na schematyczną mapkę metra. Zabieg ten ma swoje uzasadnienie, ponieważ od początku istnienia HÉV był zintegrowany z systemem komunikacji miejskiej Budapesztu i wraz z jej rozwojem znacząco zmienił swój kształt. Np. niegdyś HÉV zapewniał połączenie między Dworcem Nyugati a stacją Kőbánya, co obecnie jest zadaniem niebieskiego metra. Dzisiaj HÉV stanowi przedłużenie istniejących linii metra i dzięki temu możemy kontynuować podróż poza miasto np. do Szentendre, Gödöllő czy Ráckeve, przecinając w ten sposób wyspę Csepel. Świetny artykuł o historii kolejki znajdziecie w Wikipedii.

Do wpisu o HÉV zainspirowało mnie ostatnie dzieło Neopaint, który oddaje hołd tej, w porównaniu z metrem, często traktowanej po macoszemu kolejce, a w której tak wielu Węgrów spędza część swojego życia dojeżdżając do pracy. Nagle zdałam sobie sprawę z tego, że o ile metro i tramwaje budapesztańskie są opisywane i obfotografowywane na wszystkie sposoby przez turystów, miejscowych i media, to HÉV pozostaje tylko pożytecznym środkiem transportu, traktowanym do tej pory bez większego sentymentu. Nowy mural Neopaint to hiperrealistyczne przedstawienie miejskiego krajobrazu, które niejako rozszerza istniejącą rzeczywistość: oto na peronie pojawia się wjeżdżający skład biało-zielonej kolejki, tak realny, że pozostaje mieć nadzieję że w porannym rozespaniu nikt nie będzie próbował do niego wsiadać. Tym obrazem Neopaint dobitnie potwierdził to co w dyskusjach o powstających ostatnio w Budapeszcie muralach podnosi wielu mieszkańców miasta (w tym Peter w swoim komentarzu tutaj). W skrócie zarzuca się akcji Színes Város, że zaproszonym do niej artystom pozwolono na zbyt wiele i w efekcie powstały nie harmonizujące z miastem malowidła, zdaniem niektórych wręcz zwyczajne graffiti. Oferta Neopaintu znajduje się na drugim biegunie. Choć niekoniecznie zawiera indywidualny przekaz artystyczny, to świetnie dopasowuje się do miasta i zamiast wyrażać „ja” artysty wyraża raczej „ja” miasta. Mural można zobaczyć na stacji Szentlélek tér w Óbudzie.

Szorty czyli krótko 16.09.2014

Kap, kap, kap – można usłyszeć na stacji Kálvin tér nowej, czwartej linii metra. Już kilka razy w czasie obfitych opadów woda zaczęła się przesączać i kapać na głowy oczekujących na peronie pasażerów. W prasie pojawiły się zdjęcia tychże uzbrojonych w rozłożone parasole. W ciągu dwóch pierwszych tygodni września w całym kraju spadło 5 razy tyle deszczu co średnio o tej porze roku. Najcięższa sytuacja panuje na zachodzie Węgier w Kraju Zadunajskim (Dunántúl), gdzie kilka miejscowości zostało całkowicie odciętych od świata, zamknięto ponad 20 dróg krajowych. W komitacie Zala ewakuowano ludzi z kilku zagrożonych miejscowości. Ulewy wyrządziły duże straty w rolnictwie, m.in. w uprawie winorośli co spowoduje podrożenie win z niższej kategorii cenowej. Winiarze mówią o szkodach szacowanych na miliardy forintów. Oprócz rejonu zadunajskiego ucierpiało wiele winnic w rejonie Sopronu i Villány, w lepszej sytuacji są te z Mátry, Egeru i Tokaju. Opóźniają się też prace przygotowujące glebę pod uprawę, w wielu miejscach wciąż stoi woda uniemożliwiając wjazd sprzętu rolniczego.

Tibor Navracsics został zaproponowany jako kandydat na komisarza odpowiedzialnego w Komisji Europejskiej za oświatę, kulturę, kwestie związane z młodzieżą, obywatelstwem oraz za sport. Navracsics, z wykształcenia prawnik i politolog jest wiceprzewodniczącym Fideszu, w latach 2010-14 pełnił w rządzie funkcję wicepremiera, był ministrem administracji i sprawiedliwości, obecnie jest ministrem spraw zagranicznych. Fidesz przyjął propozycję dla Navracsicsa z zadowoleniem podkreślając, że jego zadanie poprzez określenie bytu młodych ludzi w Europie będzie oznaczało określenie przyszłości Europy (czyżby drugi Giertych, tylko na większą skalę? Czy można spodziewać się projektu mundurków dla uczniów w całej Europie? :) Partyjni koledzy podkreślają 20 letnie doświadczenie Navracsicsa jako wykładowcy uniwersyteckiego, co dodatkowo predestynuje go do tej funkcji. Wśród opozycji głosy komentarzy są podzielone. LMP chwali decyzję i podkreśla jej wagę, ale już MSZP odczuwa rodzaj schadenfreude upatrując w tym wyborze policzka wymierzonego Orbánowi przez Junckera. Orbán był zdeklarowanym przeciwnikiem w wyborze Junckera i próbował tworzyć koalicje z Davidem Cameronem. Kiedy Angela Merkel przeprowadziła wybór swego kandydata wskazała od razu konieczność powetowania „straty” Cameronowi, nie wspominając jednak słowem o Orbánie. Tym samym węgierski premier stał się największym przegranym tego sporu, upokorzonym przez wielkich Europy. update 6 paźdz.: W dzisiejszym głosowaniu kandydatura Navracsicsa na tę funkcję została odrzucona i jako komisarz ma on otrzymać inną tekę.

Jak podaje portal Index, w ostatnich latach wielu oszustów rosyjskich i ukraińskich wykorzystało możliwość nabywania obywatelstwa węgierskiego przez mieszkańców Zakarpacia w celu uzyskania swobody przemieszczania się na terenie UE. Pośrednictwo w procederze oparte jest na działaniach mafijnych i kryją się za nim ogromne pieniądze. Wg. portalu mogło mieć miejsce nawet kilkadziesiąt tysięcy przypadków fałszerstw. W ramach przyśpieszonej procedury (obowiązującej dla osób o węgierskich korzeniach) obywatelstwo mogły uzyskać osoby nie znające nawet węgierskiego, które przedstawiały fałszywe dokumenty potwierdzające znajomość języka, a które w czasie składania przysięgi zastępowali podstawieni dublerzy – nikt nie sprawdzał ich wyglądu. Mówi się, że w procederze na Węgrzech brały udział lokalne władze samorządowe, które ułatwiały wszystko biorąc w zamian łapówki. Na te doniesienia rząd zareagował podjęciem kroków prawnych wobec… Indexu i wzywając portal do przedstawienia dowodów na opisane w artykule rewelacje.

Z początkiem września wystartował długo oczekiwany system rowerów miejskich Bubi. Pierwotnie miał być uruchomiony w kwietniu, ale kolejne miesiące przynosiły nowe problemy, głównie z oprogramowaniem. Do dyspozycji użytkowników jest 1100 rowerów i 76 stacji oddalonych od siebie o ok. 300-500 metrów. Rowerzyści, którzy testowali Bubi w okresie poprzedzającym oficjalny start narzekali na to, że rowery dość ciężko chodzą. Możliwe, że w najbliższym czasie koła zostaną zastąpione lżejszymi, co wg. wykonawcy ma zwiększyć komfort jazdy. Hmm, wygląda to raczej na problem konstrukcji napędu, a nie samych kół. Miałam okazję wypróbować w czasie jednej z akcji promocyjnych – faktycznie ciężko się na tym jeździ.

Zakończył się generalny remont kościoła kalwińskiego w Debreczynie (református nagytemplom). Na remont przeznaczono ok. 1 mld forintów ze środków krajowych i unijnych. Dla zwiedzających udostępniono wieżę wschodnią, w której zamontowano windę. Na górze powstał taras widokowy łączący obie wieże, skąd rozciąga się piękny widok na główny plac miasta.

Powstało największe malowidło festiwalu Kolorowe Miasto. Mural zajmuje powierzchnię 579  i nosi tytuł Buda czy Peszt? Autorami obrazu są Void, Petyka, Transone i Fork. Część przedstawiająca Peszt ma bardziej graficiarski charakter, Buda w kolorystyce i formie jest spokojniejsza. Dzieło powstawało przez 40 dni, do pomalowania ściany użyto 1000 litrów farby. Efekt możecie zobaczyć na ul. Kazinczy 37-41.

Nie próżnuje też Neopaint. W międzyczasie zmienili w bajkowy świat szarą ścianę przy boisku szkoły podstawowej Baross Gábor Általános Iskola w dzielnicy Erzsébetváros.

Jaki kolor ma Budapeszt?

Polski artysta Łukasz Berger (Cekas) przygotował jeden z nowych murali w Budapeszcie. W ramach trwającego  Színes Város (Kolorowe Miasto) Strongbow Budapest Fesztivál powstał już piąty mural, tym razem na ulicy Akácfa. Praca zatytułowana Chill czy szaleństwo? ma przedstawiać krańcowe stany: spokój lub gwałtowność. Artysta twierdzi, że pędzla używa jak dłuta, którym pracował przez klika lat jako rzeźbiarz. Polski artysta jest zafascynowany architekturą Budapesztu, różnorodnością miasta, której oddaje hołd dobierając specjalnie kolorystkę swojego muralu do wyglądu otoczenia.

Innym ciekawym muralem powstałym w ramach tego projektu jest dzieło autorstwa  rumuńskiego artysty Obie Platona. Na jednej z kamienic na ulicy Kazinczy zobaczymy kolorową Matkę Ziemię, której przeciwstawione zostało szare, bezbarwne miasto.

Na ulicy Kertész można zobaczyć z kolei mural wspólnego autorstwa kilku węgierskich artystów, którzy podobnie jak wspomniany Platon próbują odpowiedzieć na pytanie Miasto czy natura? Dzieło nosi tytuł Kwiaty rozkładu.

Poniżej obraz z ulicy Dob. Dorka  Jakócs i Dávid Tripsánszki (Tripó) nazwali go Każdy ma swoje miasto chcąc przekazać, że każdy przynależy do jakiegoś miejsca na Ziemi. Kolorową część wykonała Dorka, biało-czarną Tripó.

Akcja Színes Város wpisuje się w trend polegający na zamalowywaniu niewykorzystanych i często szpetnych powierzchni starych kamienic Pesztu (o podobnych muralach grupy Neopaint już kiedyś wspominałam na blogu). Przestrzenie te najczęściej powstają po rozbiórce kamienic, ale często są też stałym „sąsiadem” szkolnych boisk czy parkingów lub też powstawały w sposób zamierzony jako tzw. ściany przeciwpożarowe (chodziło o zapobieganie przenoszeniu się ognia z jednej grupy kamienic do drugiej). zdjęcia z fb Színes Város

Szorty czyli krótko 09.08.2014

Zakarpacie. W zamieszkałej przez mniejszość węgierską części Ukrainy mają miejsce protesty Węgrów w związku z powołaniami do ukraińskiego wojska. Węgrzy uważają, że nie jest to ich wojna i obawiają się przymusowego wcielania do armii. Domagają się by podstawą mobilizacji była przynależność etniczna.

Paks. Paliwo nuklearne, które zapewni działanie elektrowni atomowej Paks ma być transportowane z Rosji na Węgry drogą powietrzną. Jak wykazuje opozycja, taka forma transportu jeszcze podroży koszty utrzymania elektrowni, nawet o kilkadziesiąt miliardów forintów rocznie. Rząd rozważa to rozwiązanie w związku z ryzykiem transportu naziemnego przez terytorium ogarniętej konfliktem zbrojnym Ukrainy.

„Nie jesteśmy tacy jak Orbán” – tak komentuje słowacka prasa informację o przejęciu stacji Lukoil na Słowacji przez mającą siedzibę na Węgrzech Norm Benzinkút Kft. oraz ostatnie ocieplenie stosunków węgiersko-rosyjskich na szczeblu rządowym w związku z rosyjskim kredytem na rozbudowę elektrowni atomowej w Paks. Słowacki dziennik Hospodarske Noviny pisze, że w węgierskich rękach znajdzie się 1/3 stacji benzynowych na Słowacji. Oprócz 19 stacji Lukoil znajduje się tam 212 stacji Slovnaftu, firmy-córki węgierskiego MOL’a. Za ostatnim niezbyt przejrzystym węgiersko-rosyjskim interesem może kryć się jednak próba „wyprania” tych stacji przez Węgrów. MOL zaprzerza jakoby miał coś wspólnego ze spółką Norm Benzinkút Kft. , choć pojawiły się głosy że to właśnie MOL stoi za Norm Benzinkút, chcąc w ten sposób uniknąć oskarżenia o praktyki monopolistyczne.

Oxford usunął Orbána z listy słynnych studentów. Choć studiował on tam przez rok to do tej pory Oxford z dumą na tej liście go umieszczał. W światowej prasie nie cichną echa przemówienia, w którym premier m.in. wytyka słabość liberalnej demokracji.

Imre Bajor. Kilka dni temu zmarł znany węgierski aktor i satyryk, Imre Bajor. Brał m.in. udział w popularnym programie Heti Hetes, gdzie regularnie krytykował rząd. Program jest nadawany przez RTL, stację nieprzychylną Orbánowi, ostatnio mają bardzo na pieńku w związku z podatkiem reklamowym. Wiadomość o śmierci aktora natychmiast obiegła wszystkie media tradycyjne i internetowe. Wzburzenie opinii publicznej wzbudził fakt, że telewizja państwowa nie podała informacji o śmierci aktora w głównych wiadomościach, tłumacząc się później, że nie otrzymał on nagrody Kossutha (najbardziej prestiżowe wyróżnienie za zasługi dla kultury węgierskiej) więc nie było potrzeby informowania o tym.

W czasie prac restauracyjnych w auli ratusza w Kecskemét pod warstwą tynku odkryto mural z 1944 roku przedstawiający Horthy’ego odwiedzającego miasto. Działacze MSZP żądają usunięcia lub zamalowania fresku. Nawet radny LMP powiedział, że ponowne niszczenie malowidła to głupota i że choć może być ono kontrowersyjne, to jest to element historii. Można je przecież zawsze opatrzyć odpowiednią tabliczką.

Városliget. Zakończył się pierwszy etap międzynarodowego konkursu na zagospodarowanie terenów VárosligetLasku Miejskiego. Konkurs architektoniczny ma wyłonić najlepsze projekty budynków do nowo powstającej dzielnicy muzeów. W planach jest budowa 5 obiektów, które pomieszczą zbiory Galerii Narodowej, Ludwig Muzeum (sztuka współczesna), Muzeum Etnograficznego, Domu Muzyki Węgierskiej, Muzeum Fotografii oraz Muzeum Architektury Węgierskiej. Jury zapoznało się z 470 projektami, z wyłonionych do tej pory prac do końca grudnia wybrane zostaną te najlepsze. Budowa ma się rozpocząć w 2016 roku i potrwać dwa lata. Koszt inwestycji to 75 mld forintów.

Dlaczego nie po polsku? Automaty biletowe komunikacji miejskiej oprócz języka węgierskiego, angielskiego, niemieckiego, francuskiego i rosyjskiego mają również rumuńską wersję językową. BKK podaje, że wkrótce interfejsy zostaną poszerzone o język hiszpański, chiński i słowacki. Biorąc pod uwagę dużą liczbę naszych rodaków odwiedzających Budapeszt, mogliby pomyśleć też o języku polskim.

Transport na Sziget. Na festiwal najlepiej dojechać kolejką podmiejska HÉV nr 5 ze stacji Batthyány tér do Filatorigát albo dopłynąć statkiem. Szczegółowe informacje o kursowaniu statków, autobusów nocnych, itd. znajdziecie w j. ang. tu. Obok wejścia na teren festiwalu stanie kolorowy Ikarus, w którym będzie można kupić bilety komunikacji miejskiej BKV i uzyskać dodatkowe informacje (czynne codziennie w czasie trwania festiwalu od 10.00-20.00, bilety można kupować tylko do 18.00). Dla tych, którzy zakupią CityPASS w czasie trwania festiwalu zapewniony będzie przejazd wszystkimi środkami transportu BKK (w administracyjnych granicach miasta), dodatkowo bezpośredni transfer z/na lotnisko, jednorazowe bezpłatne wejście na kąpieliska, zniżki do muzeów.

Na zakończenie szortów trochę muzyki: znalazłam ciekawe zestawienie piosenek o Balatonie, których raczej nie usłyszy się w radiu. Zapomniane utwory, niektóre sprzed kilku lat traktujące temat węgierskiego morza w sposób prześmiewczy. Usłyszycie m.in. o korkach, tłumach turystów, obowiązkowym zestawie z langosem czy rybką i drożyźnie, która każe wybierać kierunek bardziej południowy czyli Chorwację. Do posłuchania tu.