Piosenka dla pasażera

Tintin titin tititin tin – któż nie zna tego charakterystycznego sygnału rozbrzmiewającego w budapesztańskim metrze? To jeden z tych dźwięków nieodłącznie kojarzonych z życiem miasta. Nadszedł jednak czas by się z nim pożegnać. Z tej okazji blog Urbanista przypomniał historię sygnału, który przez lata towarzyszył pasażerom metra. Motyw został zapożyczony z melodii ułożonej przez Dániela Gryllusa do wiersza Károlya Tamkó-Sirató Bőrönd Ödön, ale w wersji BKV niewiele ma wspólnego z oryginałem, ponieważ wybrany fragment został przerobiony syntezatorowo, taką wersję uznano za bardziej odpowiednią dla metra.

W 2001 roku BKV (Budapesztańskie Przedsiębiorstwo Komunikacji) ogłosiło konkurs na przygotowanie sygnału dla środków komunikacji publicznej. Spośród wielu propozycji wybrano właśnie tę, autorstwa Gryllusa. Powstała wersja dłuższa i skrócona, obie wciąż są dostępne na stronie BKV. Sygnały były często krytykowane, chociaż przeciwnicy nie czepiali się samej melodii, tylko poziomu głośności oraz wskazywali na zniekształcenie dźwięku. Brakowało odpowiedniej reklamy, mieszkańcy raczej nie wiedzieli z jakiego źródła zaczerpnięto motyw i dopiero teraz, po latach kiedy dźwięk jest wycofywany z pojazdów zaczęto drążyć jego historię. Historię, która przechodzi do przeszłości i będzie funkcjonować już tylko jako miejska legenda…

Tu do posłuchania sygnał BKV, a tu piosenka z 1979 roku w oryginalnym wykonaniu Kaláka z Gryllusem i bardziej współczesna wersja Quimby.

Wiersz Bőrönd Ödön (czyli Edmund Walizka) opowiada historię pasażera Edmunda Walizki, który czeka na swój autobus nr 4 siedząc na walizce na przystanku Körönd. Przy okazji: nagromadzenie wyrazów z ö i ő jest tu tak duże, że wiersz może stanowić doskonałą formę ćwiczenia wymowy tych węgierskich samogłosek – ja do dziś mam z nimi problem. Piosenka jest idealna do podśpiewywania jak ci ucieknie autobus albo czekasz na tramwaj, świetnie kiwa się w jej rytm nóżką :) Tak się do mnie przyczepiła, że od wczoraj mnie nie opuszcza. Tekst piosenki:

Bőrönd Ödön a Köröndön
ül a kövön, ül a kövön
fekete színű bőröndön.

Arra száll egy helikopter,
lerádióz a riporter:
Bőrönd Ödön! Bőrönd Ödön!
Miért is ülsz itt a Köröndön
fekete szín bőröndödön?

Visszafelel Bőrönd Ödön
csepp zsebrádió-adóján:
Azért ülök a Köröndön
fekete szín bőröndömön,
várom, hogy a tearózsa,
kinyíljon az aszfaltkövön.
s a 4-es busz begörögjön!

Dodaję świetne, zabawne tłumaczenie autorstwa Moziba z forum węgierskiego:

Kondziu Mondziu dziś na rondziu
Znów na bruku, znów na bruku
na bagażu siedzi w słońdziu.

Aż przyleciał helikopter,
Z niego woła doń reporter:
Kondziu Mondziu, Kondziu Mondziu!
Czemu znowu na tym rondziu
Na bagażu siedzisz w słońdziu!?

Na to dictum Kondziu Mondziu
Mruknął patrząc w górę:
Czekam, siedząc na tym rondziu,
Bagaż uciskając w słońdziu,
Nie na kwiatki, nie na chmurę,
A że wreszcie na tym bruku
Pojawi się czwórka, tłuku!

Legendarną stała się też postać wąsatego ludzika – bajuszos emberke, informującego jak właściwie korzystać ze środków komunikacji. Sympatyczny bácsi (wujaszek) doczekał się nawet strony na facebooku, założonej przez grupę fanów. Co jakiś czas pojawiają się tam nowe zabawne obrazki z nim w roli głównej. Do obejrzenia tu.