Czy będzie meczet w Budapeszcie?

Po blisko 150-letniej obecności tureckiej w stolicy Węgier, kiedy większość kościołów zamieniono na meczety, a w krajobrazie miasta pojawiły się nie tylko tureckie łaźnie, których mizerne pozostałości możemy oglądać w Budapeszcie do dziś, ślady kultury islamu zostały wyrugowane z przestrzeni miasta niebywale skutecznie. Dzisiaj praktycznie jedynym kompletnym obiektem związanych z tą kulturą jest grobowiec Gul Baby i nie tyle ma on charakter islamski, co raczej nawiązuje do pewnej narodowej spuścizny tureckiej.

Dlatego też deklaracje rządu węgierskiego, który od kilku miesięcy zapowiada brak tolerancji dla obecności obcych kultur na Węgrzech i wolę walki z ich rosnącą ekspansją (wiadomo było, że chodzi o różne narody, które łączy wyznawany islam, bo przecież nie o diasporę chińską, która przynajmniej na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie dobrze integrującej się, choć tak naprawdę nie jest to żadna integracja, a raczej pozostawanie w cieniu) mogły wydawać się szukaniem wyimaginowanego przeciwnika. Do tej pory muzułmanie węgierscy na piątkowe modlitwy spotykali się w lokalach niemal konspiracyjnych, a obecnie mają do dyspozycji meczet funkcjonujący w biurowcu. A może jednak rząd węgierski wiedział więcej?

Oto nagle pojawiły się plany centrum islamskiego z olbrzymim meczetem w Budapeszcie, opublikowane przez Türkiye Diyanet Vakfı – turecką rządową fundację d.s kulturowo-wyznaniowych (a rozdział między tymi dwiema sprawami w Turcji ostatnio się zaciera). Czyżby hołubiony przez Orbana turecki partner próbował odgryźć rękę chwyciwszy za palec? Pytana przez dziennikarzy o szczegóły planowanej inwestycji ambasada Turcji odmawia komentarza. Z drugiej jednak strony nie sposób nie zauważyć w tym obiekcie nie tylko jego wielkości, ale również skali odwołań do tradycji islamu osmańskiego czy znanego z Półwyspu Iberyjskiego.

Jakby ktoś chciał zadeklarować: Tak, to jest islam, ale alternatywny dla tego co robią Saudyjczycy. Bo należy pamiętać, że te nory w których dzisiaj spotykają się muzułmanie, najczęściej utrzymywane są ze środków pochodzących z Arabii Saudyjskiej. I nie tylko istotne jest tu to, że radykalny saudyjski odłam salaficki nie przywiązuje znaczenia do budynków – walcząc z bałwochwalstwem bez skrupułów potrafi niszczyć nawet te, które powstały w czasach Mahometa na Półwyspie Arabskim i należały do jego rodziny. Tam gdzie pozycja islamu jest ugruntowana, stać ich na budowę olbrzymich budynków (np. meczet w Groznym). Ale w krajach takich jak Węgry istotniejsze jest dla nich zdobywanie wyznawców i to nie tylko wśród niewiernych, ale i pośród religijnych muzułmanów, którzy pochodzą z innych kręgów islamu. Do dziś pamiętam jak mój znajomy który pochodzi z Bangladeszu, przyszedł do pracy wzburzony po tym jak zdecydował się odwiedzić miejsce modlitw, które właśnie w Budapeszcie prowadzili Saudyjczycy. Zirytowało go to, jak próbowano mu tam narzucać ich wersję islamu, wręcz uczyć tego jak ma się modlić. Tym razem trafiła kosa na kamień, ale wielu innych, szczególnie mniej zarabiających muzułmanów nie jest tak zdecydowanych.

Projekt olbrzymiego meczetu w Budapeszcie wydaje się prowokacją, fejkiem, bo nikt ze strony tureckiej tego nie potwierdza, a jednocześnie przedstawiciele środowisk islamskich na Węgrzech wspominają, że znacznie mniejsze projekty spotykały się ze zdecydowanymi sprzeciwami lokalnych i nie tylko lokalnych władz. Powiedzieć o tym, że są sceptyczni to mało. Z drugiej jednak strony władze tureckie nie dementują tej sprawy. Może jednak ma to być realna alternatywa wobec faktycznego napływu islamskich imigrantów, zanim ktoś inny się nimi zajmie. Węgry zaczynając „romans” z krajami takimi jak Turcja, Kazachstan, Turkmenistan, musiały pamiętać, że choć kraje te z pewnością z chęcią będą roztrząsać wspólne stepowe pradzieje, to jednak obecnie łączącym je i znaczącym elementem jest religia islamu. Nawet prezydent Rosji, jakże bliski sercu Orbana, nawołuje do poszanowania dla islamu na równi z chrześcijaństwem. Pytanie tylko o jaki islam chodzi?

Niewątpliwie to co przynoszą ze sobą przybysze w Afryki, Syrii czy Afganistanu spełnia definicje kulturowej obcości, o  której mówił premier i której tak obawiają się Węgrzy. Ale czy tak samo obce będą cztery minarety wokół meczetu, który miałby stanąć na Kobanya (mówi się o okolicach Gyógyszergyár út i Fehér út)? Przecież taki minaret to ozdoba nie tylko Egeru, ale i znacznie mniej znanego znajdującego się na przedmieściach Budapesztu Erdu. Sam projekt świątyni to nawiązanie do meczetu Sulejmana Wspaniałego, postaci z historii Węgier który wzniósł oryginał na wzór kościoła Hagia Sophia i którego losy w tureckiej telenoweli Węgrzy mogą i chcą śledzić w publicznej telewizji (próba zdjęcia serialu spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem i jako argument za jego utrzymaniem podawano właśnie jego znaczenie dla historii Węgier). Może więc islam w wydaniu tureckim wcale nie jest tak obcy kulturze węgierskiej?

Przedstawiciele związku wyznaniowego węgierskich muzułmanów (Magyarországi Muszlimok Egyháza) mówią, że projekt nie powstał z ich inicjatywy, a jak twierdzą jest efektem umowy między rządami Węgier i Turcji. Z kolei węgierska gmina islamska (Magyar Iszlám Közösség), która chce zbudować meczet w Debreczynie wręcz grozi rządowi, że będzie nawoływać do bojkotu gospodarczego Węgier przez kraje muzułmańskie, jeśli ten będzie przeszkadzał ich działaniom. W spisie powszechnym z 2011 roku 5579 osób zadeklarowało jako wyznanie islam. Liczba ta szacowana jest jednak na kilkakrotnie większą. Spis nie obejmuje też ostatnio masowo napływających przybyszów z takich krajów jak Kosowo, Syria, Afganistan czy z kontynentu afrykańskiego, tak jak nie wiemy ilu z nich na stałe zostanie na Węgrzech.

O sprawie informuje portal index, telewizja atv, blog vigyazo i mandiner. Przedstawiciele rządu węgierskiego do tej pory nie skomentowali tych doniesień.

Poniżej wizualizacja projektu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s