Odszedł ostatni ze Złotej Jedenastki

buzanszky-jeno fot.starity.hu

Śmierć Jenő Buzánszkyego, ostatniego z największych węgierskich piłkarzy, zawodnika legendarnej Złotej Jedenastki. Słynny piłkarz zmarł 11 stycznia wieczorem w szpitalu w Esztergom. Na swoim fb premier Orban napisał: „Odszedł ostatni Mohikanin. Bóg z Tobą, wujku Jenő”.

Jenő Buzánszky razem ze swoim zespołem zdobył tytuł mistrza olimpijskiego (złoto na Olimpiadzie w Helsinkach w 1952 roku) i srebrny medal Mistrzostw Świata (1954 r w Szwajcarii) – choć do dziś panuje przekonanie, że w wypadku tej drużyny było to „tylko” drugie miejsce – wielu uznawało ich za pewnych faworytów.

Swą wielką karierę prawego obrońcy rozpoczął w Vasutas Dombovar (1938-1946). Później grał  w VSK Pécs (1946-1947), a w końcu w klubie w Dorog (1947-60). Rozegrał 274 mecze ligowe, w drużynie narodowej 48 razy. Na mistrzostwach świata 1954 rozegranych w Szwajcarii, grał i to z efektami w każdym z 5 rozegranych przez Węgrów meczów. Brał udział w słynnym rozgromieniu Anglików na Wembley w 1953 roku (Węgrzy wygrali wtedy 6:3).

Sportowiec zmarł w wieku 89 lat. Był zawsze bardzo dumny z faktu, że był częścią Złotej Jedenastki, ale nie spędzał swego życia na patrzeniu w przeszłość. Nigdy nie myślał o emigracji. Pragnął żyć długo, co najmniej 100 lat – nie udało się.

Reklamy

Rubik na ścianie

Neopaint zamyka sezon obrazem kostki Rubika, uwiecznionej na ścianie kamienicy przy Rumbach Sebestyén utca. Kostka wygląda równie fajnie z daleka jak i w przybliżeniu – bardzo ciekawy pomysł połączenia w całość mnóstwa kolorowych kółek i małych elementów. Zastosowanie w muralu techniki rastrowej przywodzi na myśl prace Roya Lichtensteina, drugiego obok Warhola wielkiego twórcy pop-artu, który oprócz komiksowych grafik znany był właśnie z całościennych murali.

Oddanie w tym miejscu hołdu ojcu chrzestnemu pop-artu to nie tylko ciekawy sposób na zamknięcie sezonu tej jakże interesującej grupy malującej murale, ale też dobre nawiązanie do sąsiedniego malowidła, które swoją techniką wykonania przywodzi na myśl typowe komercyjne murale, które przecież stanowiły dla twórców pop-artu inspirację. Widoczny w tle obraz, upamiętniający słynny mecz Złotej Jedenastki z Anglią utrzymany jest w stylu i kolorystyce murali reklamowych obecnych w przestrzeni publicznej do czasów kiedy zostały one wyparte przez billboardy.

Neopaint powróci z nowymi pomysłami na wiosnę.

Węgrzy żegnają Gyulę Grosicsa

W piątek po długiej chorobie zmarł Gyula Grosics, bramkarz legendarnej Złotej Jedenastki (Aranycsapat). Miał 88 lat. Grosics, Bozsik, Kocsis, Hidegkuti, Puskás i Czibor – te nazwiska znane są sympatykom futbolu na całym świecie. Grosics nazywany był Czarną Panterą (Fekete Párduc) od koloru stroju, różnego od tych noszonych przez kolegów z pola, co było nietypowe dla bramkarza w tamtych czasach. Wymieniany jest jako ten, który zrewolucjonizował grę bramkarzy, grając często jako dodatkowy obrońca drużyny. Technicznie nie ustępował w kopaniu piłki kolegom grającym w polu. Zawsze powtarzał: „Na boisku grało pięciu genialnych zawodników: Bozsik, Kocsis, Hidegkuti, Puskás i Czibor. Potrafiliśmy wygrać nawet jeśli tylko jeden z nich był w szczytowej formie. Jeśli dwóch – mogliśmy rzucić na kolana najlepsze drużyny świata. Jeśli trzech lub czterech – wtedy byliśmy w stanie pobić Anglików aż 6:3 i 7:1 albo Włochów w Rzymie 3:0.”