Węgierskie marki

Kiedy Węgrzy mówią, że coś jest menő znaczy to: trendy, stylowe, modne. Przeglądam właśnie węgierskiego Forbesa, który w październiku opublikował kolejną listę naj. Tym razem w rankingu znalazły się węgierskie marki uznawane za najbardziej trendy (A legmenőbb magyar márkák).

Jakie były kryteria wyboru? Przede wszystkim brano pod uwagę rozpoznawalność marki, następnie rozpatrywano ją pod kątem trzech czynników: 1) oryginalności, tzn. na ile wniosła coś nowego w swoim sektorze, czy też była zwyczajnie kopią czegoś co już wcześniej istniało, podaną w nowym opakowaniu – o ile możliwe odnoszono się bezpośrednio do samego produktu albo przynajmniej do sposobu komunikowania o produkcie 2) dostępność, tzn. czy produkt ewoluował przekraczając granicę wąskiej grupy odbiorców, np. jeśli przeniknął z subkultury do szerokiego grona klientów albo jeśli pozostając w ramach tej samej warstwy odbiorców udało mu się wyjść poza granice kraju 3) bycie trendy – na ile wpływają na kształtowanie się gustu, zwyczajów konsumentów; w końcu za trendy uznaje się te produkty, które są tak postrzegane przez jak największą liczbę ludzi.

Przygotowując ranking oparto się na szerokich badaniach, prowadzonych m.in. w mediach społecznościowych, sięgnięto po opinię wielu ekspertów od brandu i marketingu. W skład jury wchodzili dyrektor ds. produktu w Vodafonie, szef Design Terminal, jeden z właścicieli 4Bro, szef marketingu w IBS oraz redaktor naczelny magazynu o marketingu kreatywnym i komunikacji. Po ogłoszeniu listy, wielu czytelników kwestionowało „węgierskość” niektórych produktów. Członkowie jury tłumaczyli jednak, że pod uwagę wzięto te pomysły, które narodziły się jako marki węgierskie i w powszechnej świadomości za takie nadal są uważane. To czy zmieniły one później właściciela było mniej istotne.

Poniżej lista 15 najbardziej trendy marek (kilka z nich miałam okazję przybliżyć Wam na blogu już wcześniej).

  1. Festiwal Sziget
  2. Prezi (programy do tworzenia prezentacji, uznawani za pionierów węgierskich startup-ów na arenie międzynarodowej)
  3. BP Clothing/BDPS (marka ubrań oparta na lokalnym patriotyzmie)
  4. Ustream (firma z branży IT, strumień video)
  5. Cserpes Sajtműhely (sery i in. produkty mleczne, sieć modnych barów)
  6. Wizz Air (linia lotnicza, przy okazji: niedawno na indexie ukazał się obszerny wywiad z prezesem Varadim, w którym wyjaśnia m.in. jak to jest z tą węgierskością WizzAir, dla zainteresowanych link)
  7. Művészetek Palotája (Pałac Sztuk)
  8. Budapesti Fesztiválzenekar (Budapeszteńska Orkiestra Festiwalowa)
  9. Nanushka (moda, ich ubrania nosiły m.in. Charlize Theron, Angelina Jolie i Taylor Swift)
  10. Bortársaság (sieć sklepów winiarskich)
  11. Pöttyös (batonik Túró Rudi)
  12. Tipton (oprawki okularów z płyt winylowych)
  13. DiVino (stylowe winiarnie)
  14. Bubi (system rowerów miejskich)
  15. Csepel Royal (rowery)

Marki, które były bardzo blisko, ale ostatecznie nie trafiły na listę, gdyż nie spełniły jednego z trzech branych pod uwagę warunków: Zwack (likiery), Tisza (buty), Use Unused (moda), Biotech USA (witaminy, suplementy, odżywki), ChocoMe (czekolady), Dorko (odzież), Daalarna (suknie ślubne).

Reklamy