Budapest Restaurant Week

Może zainteresuje Was taka propozycja: od 13 do 19 października 2014 można skorzystać z oferty najlepszych restauracji w Budapeszcie w ustalonej cenie 3300 Ft za 3 daniowy wykwintny obiad. Są wśród nich takie sławy jak Gundel, Astoria, Gellert, Le Bourbon restaurant @ Meridien, Spoon Cafe & Lounge, ale można odwiedzić i te mniej znane miejsca serwujące równie dobrą kuchnię. Tydzień restauracji jest organizowany po raz siódmy przez DiningCity. Możliwość rezerwacji i lista restauracji tutaj. Warto też zwrócić uwagę na oferty spoza Budapesztu.

Reklamy

Kuchnia żydowska

Super przegląd żydowskich restauracji. Z okazji Żydowskiego Nowego Roku na We Love Budapest przygotowano przegląd restauracji serwujących żydowską kuchnię, niekoniecznie koszerną. Jak łatwo się domyślić zdecydowana większość znajduje się w siódmej dzielnicy, co ułatwia zadanie miłośnikom tej kuchni, ale jest też jeden adres z piątej.

Ciekawe, że kuchnia ta dla Polaków może być egzotyczna – szczególnie jeśli jest otwarta na to, co się dzieje we współczesnym Izraelu – ale i zarazem swojska na tle kulinarnych Węgier, jeśli odwołuje się do tradycji galicyjskich. Szczególnie dotyczy to słodkości z cukierni Frőhlicha, które jak mówi mój mąż przypominają to, co wypiekała jego babcia pochodząca z okolic Lwowa (choć oczywiście nie jest tak dobre :) Zajrzyjcie tutaj.

Restauracja Kárpátia

Dziś zabieram Was na ciąg dalszy wycieczki po Ferenciek tere. Kolejna odsłona – Kárpátia.

Kárpátia to jedna z najstarszych restauracji Budapesztu, została otwarta w 1877 roku w nowo wybudowanym Ferenciek bazár i bardzo szybko zyskała taką popularność wśród peszteńczyków, że często kolejka oczekujących na stolik ciągnęła się aż do kościoła Franciszkanów. W 1925 roku została przejęta przez słynną dynastię restauratorów, rodzinę Spolarich, która przy udziale znanych artystów stworzyła tam nastrojowe, piękne wnętrza. W 1934 roku restauracja przeszła w ręce László Károlyi’ego, który nadał jej używaną do dziś nazwę. W 1949 roku została upaństwowiona, od 1957 roku stała się częścią sieci HungarHotels, a po 1997 roku została sprywatyzowana i przejęta przez znanego hotelarza Ákosa Niklai.

Dziś Kárpátia to 6 sal i słynna kuchnia serwująca głównie dania węgierskie, ale menu wzbogacono też o najmodniejsze smaki kuchni świata. Na tradycyjną kuchnię węgierską składają się tu potrawy z wszystkich regionów historycznych Węgier. Wystrój jest niepowtarzalny, np. główna sala przywołuje czasy węgierskiego gotyku i wojen z Turkami. Pozłacane ściany, na których wiszą historyczne obrazy powstałe w latach 20 XX wieku gościły nawet prezydentów i koronowane głowy. Jak powiedział nam przewodnik, miejsce często odwiedzali znani ludzie, pisarze, politycy, tu np. spotykał się z politykami premier Károlyi.

Lokal posiada wyraźnie wydzieloną część restauracyjną, stylową piwiarnię, która stanowi wejście do całości i zewnętrzny ogródek w stylu oranżerii, nadający się na wczesne posiłki. Ten sposób organizacji był bardzo charakterystyczny dla obiektów gastronomiczno-hotelowych z końca XIX i początku XX wieku i przywodzi na myśl wiele restauracji istniejących kiedyś w polskich miastach znajdujących się pod zaborem niemieckim. Goście opuszczali działającą we wcześniejszych godzinach piwiarnię, by późnym popołudniem przejść już do części restauracyjnej, w której podawano wino.

Ceny nie należą może do najniższych, ale też nie są jakoś bardzo wygórowane więc mieszkańcy miasta zwykli odwiedzać to miejsce na rodzinne obiady, biznesowe lunche czy jakieś inne specjalne okazje. Wieczorami można posłuchać tu cygańskich muzyków grających tradycyjne węgierskie utwory i muzykę cygańską, standardy jazzowe, znane klasyki operowe, fragmenty musicali, ale i bardziej współczesne tematy. Na stronie restauracji można zapoznać się z aktualnym menu.

 

Paragon proszę!

Kolejna odsłona wiecznej wojny pomiędzy Urzędem Skarbowym (NAV) a restauratorami na Węgrzech. Powodem jest ich słaba dyscyplina fiskalna i wręczanie klientom sfałszowanych lub nie wręczanie w ogóle paragonów. Warto wspomnieć, że już Kádar próbował w tej branży opodatkować napiwki i raczej mu się to nie udało. Kontrole będą prowadzone również w nocy. Wykrycie nieprawidłowości może wiązać się z nałożeniem kary w wysokości 1 mln Ft.

Powszechna jest praktyka ukrywania dochodów szczególnie przez drogie lokale znajdujące się w centrum miasta, które nastawione są głównie na turystów. Kontrolerzy natknęli się np. na miejsca gdzie otrzymali rachunek tylko przypominający regularny paragon i dopiero na wyraźne żądanie udało im się uzyskać właściwy, z kasy. Były też przypadki, że na kasę nabijano tylko zakup alkoholu, a pozostałą konsumpcję już nie. W ten sposób nieopodatkowana część sprzedaży trafiała w całości do kieszeni restauratora. NAV podaje, że wzmożone kontrole będą trwały dopóki urząd nie zauważy poprawy dyscypliny w wydawaniu rachunków.

Wszystkim odwiedzającym Węgry polecam nauczenie się magicznego słowa „blokk” czyli paragon (Kérem a blokkot – poproszę paragon). Po użyciu tego zaklęcia często okazuje się, że coś się komuś zapomniało, ale właśnie się wyprostowało. Zawsze żądajcie paragonu, a szczególnie tam gdzie sprzedawca jest gburowaty i z pretensjami do świata.