Plac 2015

Plac Kálmána Szélla (Széll Kálmán tér), kiedyś noszący nazwę Plac Moskwy to jeden z najważniejszych węzłów komunikacyjnych stolicy. Dziś jednak w związku z trwającym remontem przedstawia iście księżycowy krajobraz. Nigdy nie zachwycał wyglądem, ale od kiedy rozpoczęto prace remontowe, dziesiątki mieszkańców miasta pojawiają się tam z aparatami chcąc uwiecznić po raz ostatni jego dawny wygląd.

Kiedy myślę Moszkva tér, z jednej strony widzę brud i wynikającą z zaniedbania brzydotę, prowizorkę raczkującego biznesu, ale i ciekawą modernistyczną bryłę stacji metra, ukrytą pod reklamowymi dyktami. Przychodzi mi na myśl fontanna z uroczą figurką syrenki, oblepiona bezdomnymi, punkami i gołębiami. Jednym słowem ambiwalentne uczucia. W końcu do głowy przychodzi jeden z najważniejszych obrazów filmowych Budapesztu pod niepozostawiającym niedomówień tytułem Plac Moskwy (Moszkva tér).

Film z 2001 roku opowiada historię klasy maturalnej i licealnej miłości ze znamiennego okresu przełomu lat 80 i 90. Ten film to dla pokolenia Węgrów, którzy dzisiaj mają po 40-50 lat swego rodzaju podróż sentymentalna do czasów bezpośrednio sprzed zmiany systemu. To również węgierska wersja Nieznośnej lekkości bytu, która dla mnie do dzisiaj jest świetnym kluczem pozwalającym zrozumieć czasem odmienny od naszego, polskiego stosunek Węgrów do emigracji.

Reżyser Ferenc Török mimo wielu spekulacji nigdy nie nakręcił kontynuacji filmu, za to po latach chcąc nakreślić z innymi węgierskimi reżyserami obraz Węgier z 2011 roku, w rok po ponownym objęciu władzy przez Fidesz, wraca do tego miejsca konstatując, że od czasu jego słynnego filmu nic się tutaj poza nazwą na lepsze nie zmieniło. Może tę uszczypliwą krytykę wzięli sobie w końcu do serca rządzący decydując się na gruntowną przebudowę placu.

W ślad za komputerowymi wizualizacjami totalnie przebudowanego miejsca, z nową stacją metra, przeszklonymi powierzchniami kojarzącymi się z 4 linią metra, instalacjami wodnymi, które mają zamienić ten rozgrzany bliskowschodni bazar w zieloną oazę, niezwłocznie ruszyły maszyny budowlane, uświadamiając mieszkańcom Budapesztu jak wiele pozytywnych uczuć mają dla tego miejsca pomimo całej jego brzydoty. Kiedy demontowano słynny zegar – tradycyjne od wielu lat miejsce spotkań, ludzie najpierw wywalczyli, żeby zegar znalazł swoje miejsce w muzeum, a później przyszli asystować w jego demontażu, jakby chcieli się upewnić czy na pewno nic mu się nie stanie. Obecność ludzi z aparatami, niejako towarzyszących znikaniu placu jest tak powszechna, że  w żaden sposób nie robi już wrażenia na pracujących tam robotnikach. Mam nadzieję, że nowy plac stanie się bliski mieszkańcom i nie będzie to miejsce bez duszy.

Jak wyglądał kiedyś plac Moskwy możecie zobaczyć tutaj np. w 0:08 lub w 1:22:22 minucie filmu. A poniżej plac Kálmána Szélla w marcu 2015.

Jak długo wytrzyma Most Łańcuchowy?

Niedobrze z Lanchidem. Jego stan techniczny jest krytyczny. Oczywiście, jest to najstarszy most więc trzeba o niego dbać! A ostatnio został mocno zaniedbany. Eksperci od dłuższego czasu zwracają uwagę, że niezbędny jest gruntowny remont Mostu Łańcuchowego. Jak czytamy na hvg, ostatnie większe prace konserwacyjne miały miejsce w latach 1986-88 i wtedy zakładano, że poważniejszy remont odbędzie się za 5-6 lat; następnie w 2002 roku ówczesne władze stolicy zapewniały, że przeprowadzą gruntowną rekonstrukcję mostu, co oczywiście nie nastąpiło.

Z dokumentacji sporządzonej na podstawie przeglądu technicznego z 2011 roku wynika, że użyte w czasie ostatniego remontu materiały nie gwarantują już wystarczającej ochrony konstrukcji nośnej, a żelbetonowa płyta jest w takim stopniu uszkodzona, że wymaga całkowitej wymiany. Po ukazaniu się raportu BKK (Centrum Komunikacji Miejskiej) ogłosiło przetarg na wykonanie kompleksowego remontu Mostu Łańcuchowego, tunelu biegnącego pod Wzgórzem Zamkowym oraz placu Adama Clarka. Przetarg wygrało konsorcjum Főmterv-MSc-CÉH, z którym BKK podpisało w 2013 roku kontrakt na projekt rekonstrukcji. W kwietniu bieżącego roku powstał plan oraz pojawiły się nowe pomysły rozwiązań, z których niektóre wywołały kontrowersje, np. projekt poszerzenia chodników po obu stronach mostu (tej ingerencji nie popiera BKK).

Władze miasta zleciły ostatnio dodatkowe badania techniczne, nie wiadomo jednak kiedy zostanie podjęta ostateczna decyzja w sprawie remontu. BKK zapewnia, że nie ma zagrożenia dla codziennego ruchu pieszego i kołowego.