Zarobki na Węgrzech

Wg. danych Centralnego Urzędu Statystycznego (KSH – Központi Statisztikai Hivatal) średnia pensja na Węgrzech w 2013 roku wynosiła brutto 230 tys. Ft dla pracujących w pełnym wymiarze godzin. Duże różnice w wynagrodzeniach występują w zależności od regionu, branży, płci i wykształcenia. Przeciętne wynagrodzenie najwyższe było w sektorze finansowym i ubezpieczeniowym – 471 tys. Ft. W Budapeszcie średnie zarobki to 310 tys. brutto, w komitacie Szabolcs-Szatmar-Bereg na wschodzie kraju – 184 tys. Ft. Osoby z dyplomem wyższych uczelni zarabiają dwukrotność pensji pracowników z wykształceniem zawodowym. Liczona bez ulgi rodzinnej średnia pensja netto wyniosła 151 tys. Ft (ok. 2000 PLN). Dla pracowników fizycznych – 104 tys. Ft, dla pracowników umysłowych – 201 tys. Ft netto.

Natomiast z danych Państwowej Służby ds. Zatrudnienia (NFSZ – Nemzeti Foglalkoztatási Szolgálat) wynika, że średnia krajowa to 239 tys. Ft brutto (ok. 3200 PLN). Mężczyźni zarabiają średnio 260 tys. Ft, a kobiety 216 tys. Ft. Najwyższe zarobki są w sektorze technologicznym i paliwowym (produkcja koksu i przetwórstwo ropy naftowej). Tu pracownicy fizyczni zarabiają średnio 528 Ft brutto, a pracownicy umysłowi z tej branży ponad 650 tys. Ft brutto. Następne branże z najwyższymi zarobkami dla pracowników umysłowych to telekomunikacja – 475 tys. Ft oraz finanse i ubezpieczenia – 444 tys. Ft. Najmniej zarabia się w branży tekstylnej i odzieżowej, w produkcji skór i wyrobów skórzanych – 143 tys. Ft oraz w opiece społecznej – 119 tys. Ft. Za pracę w sektorze prywatnym osoby z wyższym wykształceniem otrzymują średnio 587 tys. Ft miesięcznie, a z wykształceniem zawodowym 211 tys. Ft. Osoba z wykształceniem podstawowym w sektorze prywatnym otrzyma 149 tys. Ft, a w sektorze publicznym 125 tys. Ft brutto.

Tyle statystyki. Z rozmów ze znajomymi wynika, że mało jest osób zadowolonych ze swoich zarobków, co jednak nie jest niczym wyjątkowym na tle innych krajów. Najczęstszą bolączką jest to, że pensje od lat prawie się nie zmieniają, a wszystko drożeje. Ceny w sklepach rosną co prawda niewiele szybciej od wzrostu płac (choć często kosztem spadku jakości towaru), ale na spadek siły nabywczej przeciętnych Węgrów największy wpływ ma wzrost cen usług i kosztów stałych. Rząd chcąc zdobyć poparcie społeczne, stara się więc oddziaływać na rynku generującym koszty stałe czego słynnym przykładem była regulacja cen gazu. Teraz zaczyna również oddziaływać na sektor usług np. poprzez renacjonalizację usług kominiarskich (obowiązkowy coroczny przegląd) oraz wywozu śmieci. Z drugiej jednak strony regulacja działalności firm taksówkowych wprowadziła obok rygorystycznej kontroli średni wzrost cen. Pytaniem oczywiście pozostaje jakie dochody Węgrzy generują w szarej strefie. Już za czasów Kadara znane były przypadki gdy pracownicy umysłowi brali urlop aby zostać stróżami parkingów nad Balatonem. Umiejętność kombinowania to z pewnością cecha, która łączy oba nasze narody, z tym że u nas przerodziła się z czasem w zwykły biznes a Węgrzy często nadal łączą marną pracę z fuchami na boku.

Reklamy