Lajta Monitor

W weekend mieliśmy okazję zajrzeć pod pokład zabytkowego statku wojennego Lajta Monitor, o którym na blogu pisałam już wcześniej tutaj. Okręt będzie zimował w Neszmély i przed Parlament powróci dopiero na wiosnę. Tak więc nic straconego jeśli ktoś miał ochotę go obejrzeć i tym razem nie zdążył. Warto go odwiedzić, bo ten typ statków to naprawdę rzadkość. Chłopak, który nas oprowadzał wspomniał, że miał już dwie grupy z Polski. Jako uzupełnienie wcześniejszego postu zamieszczam poniżej galerię zdjęć.

Reklamy

Ostatni okręt Monarchii

W piątek przed Parlamentem zacumował wojenny okręt-muzeum Lajta Monitor. Ma przypominać o udziale Węgrów w I wojnie światowej. W tym roku obchodzona jest 100 rocznica wybuchu tego konfliktu. Minister Obrony Narodowej Csaba Hende w swojej przemowie wspominał o ofiarach, o przegranej i o traktacie z Trianon, który dla Węgrów oznaczał utratę 2/3 terytorium kraju.

W czasie kiedy został zbudowany Lajta Monitor był jednym z najnowocześniejszych okrętów wojennych na świecie. Tego typu okręty powstały w USA w czasie wojny secesyjnej (w 1862 roku zwodowano USS Monitor z obrotową wieżą działową), z punktu widzenia techniki wojennej wprowadzały dużo innowacji. Dlatego według tego wzoru zaczęto budować okręty w innych częściach świata: najpierw w Anglii a następnie w Monarchii Austro-Węgierskiej. Monitory to okręty artyleryjskie pozwalające na operowanie na wodach przybrzeżnych lub na rzekach (wtedy nazywane są monitorami rzecznymi), charakteryzowało je małe zanurzenie. Ich zastosowanie na wodach przybrzeżnych i rzekach powodowało, że pokład statku znajdował się stosunkowo nisko nad lustrem wody, co wraz z charakterystyczną okrągłą, rotundowatą wieżą artyleryjską nadawało tym statkom charakterystyczny wygląd. Dzisiaj na świecie pozostało 9 takich okrętów.

Okręt oddano w 1871 roku pod nazwą Leitha, służył on węgierskiej flocie przez ponad 50 lat. Pierwszą bitwę stoczył w 1876 pod Belgradem, walczył do końca I wojny światowej, a w 1919 roku już jako Lajta Monitor brał udział w walkach za czasów Republiki Rad. Na mocy postanowień traktatu z Trianon nieuzbrojony statek mógł od tego czasu służyć tylko celom cywilnym. W 1921 statek zaczął być eksploatowany przez Przedsiębiorstwo Pogłębiania Dunaju i Żeglugi Parowej, w którym od 1928 roku pełnił funkcję pogłębiarki rzecznej. W 1948 roku został przejęty przez następcę firmy – Przedsiębiorstwo Regulacji Rzek i Prac Podwodnych. Głównego napędu nie stanowił już wtedy silnik parowy, lecz silnik diesla typu Lang.

W 1992 roku z inicjatywy historyka-amatora żeglugi Andrása Margitay-Bechta statek uznano za zabytek i został przejęty przez Instytut i Muzeum Historii Wojskowości (mieszczące się na Wzgórzu Zamkowym za placem Kapistrana, przy Tóth Árpád sétány 40.). Obecnie okręt cumuje na Dunaju przy nabrzeżu Antall József rakpart, od strony północnej Parlamentu i stanowi część Centrum Turystycznego Parlamentu. Rekonstrukcja kosztowała 100 mln forintów i była możliwa dzięki środkom otrzymanym z Unii Europejskiej. (źródło: mult-kor.hu)

Skoro mowa o węgierskiej flocie, przypomina mi się anegdota historyczna, być może znana niektórym czytelnikom bloga.

W 1941 roku  Węgry, będące sojusznikami Niemiec, wypowiedziały wojnę Stanom Zjednoczonym. W gabinecie prezydenta Roosevelta odbywa się taka rozmowa.
Ambasador Węgier: Szanowny panie prezydencie, z największą przykrością muszę pana poinformować, że z dniem dzisiejszym Węgry wypowiadają wojnę Stanom Zjednoczonym.
Roosevelt: Węgry? Co to za kraj?
Ambasador: To jest królestwo, panie prezydencie.
Roosevelt: Królestwo? A kto jest tam królem?
Ambasador: Nie mamy króla, panie prezydencie.
Roosevelt: To kto tam rządzi?
Ambasador: Admirał Miklós Horthy.
Roosevelt: Admirał? Ach, więc będziemy mieli przeciwko sobie kolejną flotę!
Ambasador: Niestety, panie prezydencie, Węgry nie mają dostępu do morza i w związku z tym nie mają floty.
Roosevelt: O co więc wam chodzi? Macie z nami jakiś konflikt terytorialny?
Ambasador: Nie, panie prezydencie, Węgry nie mają roszczeń terytorialnych wobec USA. Mamy konflikt terytorialny z Rumunią.
Roosevelt: A więc prowadzicie także wojnę z Rumunią?
Ambasador: Nie, panie prezydencie, Rumunia jest naszym sojusznikiem…

Tu jeszcze kilka zdjęć statku, stał wtedy po drugiej stronie rzeki, zdjęcia zrobiłam 2 tygodnie temu.

Statek można zwiedzać od wtorku do piątku, między 25 sierpnia a 30 września od 10.00 do 18.00, między 1 października a 3 listopada od 10.00 do 16.00. Wstęp wolny.

Update: galeria zdjęć z wnętrza statku dostępna tutaj.