Sobota na Hungaroring

Hungaroring to nie tylko słynne wyścigi (wcześniejszy artykuł na ten temat tu) – tor żyje swoim życiem również poza sezonem Formuły, o czym mieliśmy okazję przekonać się w ten weekend, uczestnicząc w imprezie zorganizowanej przez Opla.

Warto zapoznać się z całoroczną ofertą toru, w ramach której istnieje np. możliwość zwiedzania obiektu (kontakt dla grup i gości indywidualnych sales@hungaroring.hu), w czasie specjalnie organizowanych imprez czy dni otwartych możliwość pościgania się na słynnym torze jednym z samochodów wyścigowych w asyście pilota (najbliższe terminy to 10 i 24 czerwca) tu cennik. W bezpośrednim sąsiedztwie toru ulokowały się gokarty (czynne pon-pt 12.00-20.00, sob-ndz 10.00-20.00, możliwość rezerwacji). Miłośnicy motocykli mogą zarezerwować sobie 23 maja na Motofest 2015, w programie m.in. występy kaskaderów, 26-28 czerwca na torze będą odbywać się wyścigi Ferrari, a najważniejsza impreza, czyli Grand Prix Formuły 1 odbędzie się 24-26 lipca 2015. Działalność firmy zarządzającej torem wykracza poza jego ramy. I tak 4-5 lipca w centrum Budapesztu odbędzie się Redbull Air Race, tradycyjnie już z przelotem pod Mostem Łańcuchowym i pomiędzy ustawionymi na Dunaju bramkami,  na który tłumy widzów przyciąga m.in. węgierski pilot Péter Bessenyei.

Mnogość imprez jest duża, ale patrząc na cały obiekt, odniosłam wrażenie że silnie tkwi on swoimi korzeniami w poprzednim systemie. Już sama droga dojazdowa (wąska, prowincjonalna dróżka, pełna dziur), parking, czy paskudny betonowy mur otaczający tor, który można by np. oddać w ręce graficiarzy, a w końcu główna trybuna wymagająca poważnego odświeżenia. To wszystko niewątpliwie nie wpływa na jakość samych wyścigów, o których przede wszystkim decyduje stan toru i zaplecze dla zespołów Formuły, ale biorąc pod uwagę ilość pieniędzy która krąży w tym biznesie oraz konkurencję zagraniczną, organizatorzy mogliby bardziej zadbać o strefę kibica.

Poniżej relacja z imprezy Opla.

Mimo, że hasłem przewodnim firmy jest Wir leben Autos, to na imprezie zaprezentowano bardzo ciekawe rowery elektryczne, których nie należy mylić z pojazdami o napędzie elektrycznym, bo jest to rower, w którym napęd elektryczny tylko wspomaga rowerzystę, pozwalając mu jeździć szybciej, więcej i dalej, a mimo wszystko nie pozbawiając go możliwości własnego wysiłku. Rozwiązania tego typu cieszą się coraz większą popularnością. Na jednym z portali internetowych znalazłam informację, że w Niemczech już co trzeci sprzedawany rower jest rowerem tego typu. Warto dodać, że do Hungaroring można dojechać rowerem i co roku w organizowanej tu imprezie Opla biorą udział tłumy rowerzystów, którzy mają na torze swoją paradę. My w tym roku na tę część nie zdążyliśmy, ale niewątpliwie możliwość pojeżdżenia sobie rowerem czy na deskorolce po asfalcie przeznaczonym dla najszybszych bolidów świata jest kusząca. Do wypróbowania w przyszłym roku!

Nasze dzieci z otwartymi buziami śledziły paradę miłośników samochodów marki Opel. Corocznie mają oni tu możliwość spotkania się, a są ich na Węgrzech całe rzesze. Jest to tutaj jedna z najpopularniejszych marek, z dobrze rozwiniętą siecią serwisów. Wynika to prawdopodobnie z tego, że jedna z pierwszych fabryk samochodów osobowych, jakie otwierano na Węgrzech po 89 roku (warto pamiętać, że w RWPG Węgrzy nie mieli własnych zakładów produkujących samochody osobowe i niejako zmuszeni byli przenieść swoje uczucia na Ikarusy) to była fabryka Opla w Szentgotthard, a marka kojarzona jest nie tylko z samochodami służb mundurowych ale jest również bardzo popularna wśród taksówkarzy. Zresztą służby mundurowe zaprezentowały się w czasie imprezy w bardzo spektakularny sposób, w szczególności strażacy z Gödöllő, którzy najpierw strasznie nadymili, ale dzięki sprawnej akcji gaśniczej szybko uporali się z pożarem.

Reklamy

Sportowa egzotyka cz.II

Wydarzenie drugie to coroczne Grand Prix Węgier Formuły 1.

Węgrzy są dumni z faktu, że jako jedyny kraj postkomunistyczny są organizatorami tego typu wyścigów i często stworzenie słynnego Hugaroring pod Budapesztem jest argumentem miłośników Jánosa Kádára, bo tor ten powstał w latach 80. Niestety, te napakowane pieniędzmi wyścigi, w których w ostatnich latach pojawiło się kilku nowych organizatorów z nowoczesnymi torami wyścigowymi, zdają się coraz mniej pasować do Węgier. Już od kilku lat pojawiały się głosy o odebraniu Węgrom ich Grand Prix, ale pomysł ten był zbijany argumentem, że to tor domowy krajów Europy Środkowej. Prawdziwym jednak powodem była bliskość Niemiec i Austrii, z których to krajów pochodzi gros kibiców i dla których wyścigi organizowane w Budapeszcie były z pewnością atrakcyjniejsze od tych organizowanych np. w Katarze. W czerwcu rozegrano po raz pierwszy Grand Prix Austrii (a w zasadzie przywrócono po latach) i media doniosły, że organizacja imprezy w takiej bliskości spowodowała zmniejszenie zainteresowania wyścigiem na Węgrzech.

Jak do tej pory tradycja wyścigów powoduje, że Węgrzy dużo lepiej orientują się w Formule 1 od Polaków. Jest śledzona przez wielu kibiców i pamiętam pewną nutę zazdrości, która pojawiała się w rozmowach gdy na torach Formuły zagościł Robert Kubica. Nieco wcześniej swych sił na torze próbował Zsolt Baumgartner syn największego dealera Renault na Węgrzech Antala Baumgartnera. Niestety talentu (a jak mówią złośliwi wpływów ojca) starczyło na dwa sezony a potem został kierowcą testowym w USA, zaś jego właśnie miejsce w zespole Renault zajął Robert Kubica.

Wyścigi to niezwykle ważny element dla turystyki węgierskiej i to bardzo szeroko rozumianej. To typowo męski sport, w którym jednak kibice dysponują znacznie grubszymi portfelami niż w piłce nożnej. Najtańszy bilet na trawnik wokół toru to wydatek co najmniej 100 EUR i wcale nie jest łatwo go dostać. Lepsze trybuny to już nawet 500 EUR a oczywiście są też miejsca premium. Dlatego też przed Hungaroringiem następuje mobilizacja nocnego Budapesztu. To okres złotych żniw dla knajp, nocnych lokali i nie ma co ukrywać prostytutek. Często w środku lata widząc zachowania wymykające się ogólnie przyjętym zasadom współżycia społecznego (np. wyścig limuzyn z kibicami powiewającymi flagami po Andrássy, czy seks uprawiany na chodniku przy Hiltonie) po chwili zastanowienia są kwitowane wybaczającym wszystko: no tak, to weekend Hungaroringu. Węgrzy dobrze wiedzą, że biznes się kręci. Oni sami też starają się jakoś brać w tym udział, jeśli kogoś stać na bilet na same wyścigi (choć jest to również bardzo mile widziana forma gratyfikacji dla pracowników czy partnerów biznesowych) albo przynajmniej starają się wejść na którąś z imprez towarzyszących. Formuła to nie tylko dwa dni o których słyszymy w polskich mediach (sobota – kwalifikacje, niedziela- wyścig). Są też wyścigi innych mniej popularnych klas samochodów, prezentacje motoryzacyjnych nowości, no i oczywiście teamy wyścigowe z ich słynnymi hostessami (a do tej pracy chętnych jest zawsze sporo).

Zapowiedzi 23.07.2014

23-27 lipca: LB27 Reggae camp czyli coś dla miłośników reggae, ska, dub. Koncerty odbywają się na plaży w Hatvan (ok. 50 km od Budapesztu).

24 lipca: letni obóz z dizajnem na Bartók Béla út 20 – o godz. 18.00 rozpoczynają się mające potrwać do końca lata wspólne warsztaty dla projektantów i miłośników dizajnu zorganizowane przez Defo Labor.

24 lipca: koncert Him w Budapest Park

24-27 lipca: Rock Part – festiwal rockowy w Balatonszemes. Tu program.

24-27 lipca: na placu Március 15. tér na cztery dni stanął basen z trybunami – Vodafone Vízilabda Aréna. Na ogromnym telebimie, widocznym z całego placu kibice będą mogli obejrzeć mecze ostatnich 4 dni Mistrzostw Europy w piłce wodnej odbywających się na Wyspie Małgorzaty (do półfinałów przeszły obie węgierskie drużyny kobiet i mężczyzn, tu program). Pomiędzy wyświetlanymi relacjami z mistrzostw odwiedzający będą mogli zobaczyć liczne pokazy na zbudowanym na placu obiekcie, basen ma przezroczyste ściany. Trybuny pomieszczą 290 osób, wstęp bezpłatny. Czynne codziennie od 9.00 do 23.00 (w czwartek do 18.30).

24-27 lipca: Weekend z Hungarikum na Zamku – w ramach festiwalu prezentowana będzie węgierska kultura, węgierskie specjały, wystąpią zespoły ludowe, artyści z budapeszteńskiej operetki, 100 Osobowa Cygańska Orkiestra Symfoniczna (100 Tagú Cigányzenekar), będzie táncház, zorganizowano liczne programy rodzinne. Szczegóły (również w j. ang) tutaj.

25-27 lipca: Formuła 1 na Hungaroring. Na miejsce można dojechać tylko kolejką HÉV nr 8 w kierunku na Gödöllő, która będzie kursować z większą częstotliwością. Do 4,5,6 wejścia należy wysiąść na stacji Szilasliget, do 1,2,7,8 wejścia na stacji Mogyoród. Stamtąd można dojechać autobusem lub dojść (ok. 2.5 km). Dla posiadaczy biletów na niedzielne Grand Prix przejazd HÉV i wszystkimi 4 liniami metra będzie bezpłatny.

25-29 lipca: Festiwal Hungaricum w Balatonalmadi

25 lipca-3 sierpnia: Művészetek Völgye – słynny festiwal kultury Dolina Sztuki (przedstawienia teatralne, muzyka poważna, ludowa, etno, spotkania z literaturą, wystawy). Każdy kto przyjeżdża latem na Węgry powinien choć raz odwiedzić ten festiwal, niesamowita atmosfera, północny brzeg Balatonu i przepięknie położone w kotlinie Kali wioski (Kali medence to część Parku Narodowego Płaskowyżu Balatonu – Balaton-felvidéki Nemzeti Park), centrum wydarzeń jest Kapolcs. Szczegóły w j. ang, mapka, programy dostępne tutaj.

26 lipca: Orquesta Buena Vista Social Club na Wyspie Małgorzaty

26 lipca: drzwi otwarte podczas zorganizowanego przez Hello Wood międzynarodowego obozu dla studentów architektury w Csórompuszta (komitat Veszprém). Będą spotkania z architektami w tym również z Polski – grupa MooMoo.

26-27 lipca: jazz w Debreczynie – Debreceni Jazznapok, wystapi m.in. Joe Lovano.

27 lipca: w przeddzień 100 rocznicy wybuchu I wojny światowej znani trębacze na całym świecie zagrają jednocześnie tę samą melodię Il Silenzio. Na Węgrzech, na tarasie przed Zamkiem Budańskim odegra ją młody trębacz jazzowy Áron Koós-Hutás, solista Budapest Jazz Orchestra i trębacz w Pannonia Allstars Ska Orchestra.

29 lipca: Joss Stone w Budapest Park

29 lipca-3 sierpnia: OZORA Festival

30 lipca – 2 sierpnia: FEZEN (Fehérvári Zenei Napok) – Festiwal muzyki rockowej w Székesfehérvár, bogaty program, głównie zespoły węgierskie. Tu strona festiwalu.

30 lipca -31 sierpnia: Színes Város czyli kolorowe miasto – żegnaj szarości! Sztuka wychodzi poza galerie. Cykl programów artystycznych, 100 wydarzeń muzycznych, dyskusje o sztuce w przestrzeni publicznej, powstaną murale autorstwa krajowych i zagranicznych artystów.