Simicska story cz.I

Medialna wojna

W piątek węgierska prasa zajmowała się głównie konfliktem na linii Orbán-Simicska. Ten właściciel imperium medialnego (sprzyjającej rządowi stacji newsowej Hír TV, dziennika Magyar Nemzet, tygodnika Heti Válasz oraz 3 stacji radiowych) do niedawna uważany był za podporę finansową Fideszu i wielkiego przyjaciela Orbána (panowie znają się jeszcze z czasów studenckich – byli kolegami z akademika i z wojska – a wiadomo, że wojsko łączy na całe życie :). Od paru miesięcy coś jednak w tym związku zaczęło zgrzytać, a ostatnie wydarzenia to już otwarta wojna.

W piątek bez wcześniejszych zapowiedzi wymówienia złożyli naczelni i zastępcy szefów mediów należących do Simicski, jak podali w komunikacie „z powodów sumienia”. Simicska nazwał ten ruch wbiciem noża w plecy i zapowiedział, że zwolni z redakcji wszystkich zwolenników Orbána, co wywołało prawdziwą burzę w środowisku dziennikarskim. Przy okazji udzielił prasie szeregu wywiadów, w jednym z nich używając w stosunku do Orbána wulgarnego określenia „geci” i odgrażając się, że jest w posiadaniu wystarczających informacji by pogrążyć Fidesz, Orbána i cały jego rząd.

Wg. niektórych mediów odejście szefów redakcji wiąże się z poleceniem częstszego atakowania Orbána wydanym przez Simicskę (on sam oczywiście zaprzecza) w odwecie za ostatni pomysł rządu by radykalnie obniżyć wysoki podatek reklamowy, nałożony wcześniej na konkurencyjną stację RTL (mówi się, że zmianę stanowiska spowodowały naciski ze strony Berlina). Rząd będzie próbował uzupełnić zaplanowane z podatku reklamowego wpływy kosztem innych, w tym należących do Simicski mediów, co wzbudziło jego gniew i zapowiedź medialnej wojny, na którą nie godzili się naczelni. Jeśli to był powód odejścia, to dziennikarze okazali się jednak być wierni Orbánowi. Simicska od razu mianował nowego naczelnego Magyar Nemzet, sam zaś stanął na czele Hír TV. Po wywołaniu piątkowej burzy poprosił o ochronę, bo jak twierdzi ma powody by obawiać się o swoje życie.

Przez ostatnie lata wpływy Simicski wzrosły na tyle, że zaczęły zagrażać wpływom samego Orbána, tak więc z największego przyjaciela stał się on teraz wrogiem nr 1. Próby marginalizowania Simicski trwają już od kilku miesięcy, jego ludzie są usuwani z ważnych stanowisk w administracji i z rządowych firm. Informacja o tym, że Simicska zastanawia się nad kandydowaniem w wyborach uzupełniających w okręgu wyborczym Veszprém wywołała popłoch w szeregach Fideszu (w Veszprém trwa walka o mandat poselski po Tiborze Navracsicsu, który musiał z niego zrezygnować po tym gdy został wybrany na Komisarza Europejskiego). Simicska swojej kandydatury jednak nie zgłosił więc spekulowano, że dogadał się ze swoimi kolegami. Wybory uzupełniające w Veszprém, które mają odbyć się 22 lutego są szalenie ważne dla rządzącej partii gdyż brak tego mandatu może ją pozbawić większości parlamentarnej i możliwości samodzielnej zmiany konstytucji.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s