Csodazongora – fortepian na miarę węgierskich możliwości

W Akademii Muzycznej im. F. Liszta w Budapeszcie oraz w Budapest Music Center zaprezentowano nowy wspaniały fortepian. W instrumencie fascynujący jest nie tylko jego dźwięk, ale przede wszystkim niezwykły, futurystyczny kształt i materiały, z których go wykonano. Oprócz prototypu istnieją obecnie tylko dwa egzemplarze.

Duszą tego projektu jest znakomity węgierski pianista, laureat nagrody Kossutha i zarazem rektor akademii muzycznej Gergely Bogányi, który wyjaśnił, że kompozyty węglowe użyte do skonstruowania tego unikatowego instrumentu i jego niezwykłe kształty dały mu piękny śpiewny ton i długo niemilknący dźwięk. Zaznaczył jednak, że kształt oprócz uwarunkowań akustycznych ma pokazać pianistę jako przewodnika, który zabiera słuchaczy w duchową podróż. Potoczna nazwa instrumentu to csodazongora czyli cudowny fortepian; druga nazwa to po prostu Bogányi-zongora, czyli fortepian Boganyiego.

Instrument do tanich nie należał – jego cena gdyby chcieć go sprzedać to około 200 tys. euro (czyli około 64 miliony forintów). Taki instrument wymaga więc odpowiedniej oficjalnej oprawy. W jego inauguracji na Akademii Muzycznej w środę podczas obchodów Dnia Kultury Węgierskiej wziął udział premier Orban.

Instrument zainspirował premiera do powiedzenia kilku – nie wahajmy się tego powiedzieć – wielkich, wręcz patetycznych słów. Premier jednak takich słów się nie boi i co myślał to powiedział w przemówieniu – w fortepianie znalazło się wszystko co jego zdaniem charakteryzuje Węgrów: „odwieczna przedsiębiorczość, innowacyjne pragnienia i węgierski niespokojny duch, który zawsze stara się tworzyć nowe, ulepszać i nigdy nie pozwala pozostać zadowolonym z tego co już jest. Gergely Bogányi jako artysta wymarzył, wymyślił, opracował i wdrożył ten instrument nawet wtedy gdy wiatry nie były ku temu sprzyjające. Oto dzieło, które dźwiękiem i wyglądem tworzy most między tradycją i przyszłością. Jest godne by stanąć w budynku Akademii Muzycznej, gdzie swą muzykę tworzył jeden z najbardziej znanych pianistów świata, Franciszek Liszt”.

Instrument stworzyli Węgrzy: głównym jego konstruktorem był Attila Bolega, za wizualny projekt instrumentu odpowiada Péter Attila Üveges a za ostateczne brzmienie József Cs.Nagy. Odnosząc się do tego premier skonstatował więc w swoim przemówieniu ze smutkiem, że „choć tak wielcy naukowcy jak Edward Teller, Eugene Wigner i John von Neumann urodzili się w Budapeszcie i tu chodzili do szkół, to Węgry nie korzystały na ich sukcesie jakoś specjalnie”.

Przykład twórców instrumentu pokazuje jednak zdaniem premiera, że na Węgrzech mogli oni nie tylko marzyć i wymyślać, ale znaleźli również wsparcie i on wierzy, że w przyszłości ta tendencja będzie się rozwijać. Na koniec Orban życzył, aby fortepian Boganyiego stal się „węgierskim ambasadorem kultury w największych salach koncertowych świata i dowodem wielkości węgierskiego ducha.” Mocno powiedział!

Nazwisko Gergelya Bogányiego w nazwie instrumentu to jednak nie tylko wyraz jego wkładu jako pomysłodawcy projektu i organizatora. Artysta przez przeszło siedem lat finansował projekt z własnych dochodów osiąganych z nagrań. W końcu jednak w 2012 roku utworzył startup, który sfinansowany został w znacznym stopniu dzięki zwycięstwu w projekcie Unii Europejskiej, która wyłożyła 126 milionów forintów. Trzeba jednak przyznać, że Węgierski Bank Narodowy wyłożył na projekt 76 milionów, a rząd i totalizator ubezpieczyły instrument. Tak czy siak – duch, marzenia i sny węgierskie, a wsparcie własne albo europejskie.

Możliwości instrumentu zaprezentowali w BMC jego „ojciec” Gergely Bogányi grając utwory Debussyego oraz jazzowy muzyk Gerald Clayton ukazując jego nieklasyczne możliwości.

Myślę, że instrument pasowałby również idealnie do naszego, polskiego konkursu chopinowskiego. Nie wiem czy ze względu na jakość dźwięku bo aż tak się na tym nie znam, ale jego kształt kojarzy mi się z wierzbą z pomnika Chopina w warszawskich Łazienkach.

Tu można przeczytać więcej o fortepianie Boganyiego i posłuchać jego brzmienia www.boganyi-piano.com

Reklamy