Niedzielne zakupy

Koniec z niedzielnymi wycieczkami do hipermarketów i dyskontów? W najbliższym czasie rząd ma się zająć propozycją poprawki do ustawy zakazującej handlu w niedziele (z pewnymi wyjątkami – chodzi o sklepy poniżej 400 i funkcjonujące jako przedsiębiorstwa rodzinne). Projekt wyszedł od koalicjanta Fideszu, KDNP – partii chrześcijańskich demokratów. Ustawa miałaby zacząć obowiązywać od marca 2015 roku. Byłaby to kolejna próba przeforsowania bardzo niepopularnej zmiany. Po pierwsze, Węgrzy nie są zachwyceni faktem, że ktoś próbuje decydować kiedy mają robić zakupy na niedzielny obiad. W opinii publicznej przeważa przekonanie, że ilość czasu przeznaczonego w ciągu tygodnia dla rodziny nie zależy od dnia w którym robi się zakupy. Po drugie, propozycja pozostaje w sprzeczności z rządowym planem zwalczania bezrobocia i pobudzania gospodarki. I po trzecie: od razu pojawiły się domysły i pytania o wspomniane w propozycji wyjątki. Czyżby odnosiły się one do zaprzyjaźnionej sieci CBA?

Reklamy