Budapeszt 100

Są już wyniki konkursu Budapeszt w stu słowach. Spośród nadesłanych prac jury w składzie Winkler Nóra, Hajós András i Szőllőssy Balázs wybrało 12+1 tekstów – dla zainteresowanych udostępniono je teraz w Bálna. Uczestnicy mieli w krótkiej formie napisać czym jest dla nich Budapeszt lub na jakikolwiek temat wiążący się jakoś z miastem. 12 zwycięskich prac zostało opatrzonych ilustracjami autorstwa znanych grafików i mają się one pojawić w różnych mediach, na wystawach, w przestrzeni publicznej, tak więc miejcie oczy szeroko otwarte, bo możecie natknąć się na nie np. w metrze. Sto najlepszych prac ma ukazać się później w wydaniu książkowym (w internecie dostępne są tutaj). Pomysł zaczerpnięto z odbywającego się od 14 lat w Chile konkursu Santiago w stu słowach.

Co powiecie na polską edycję Budapeszt 100? Czym dla Was jest Budapeszt? Jeśli poczujecie natchnienie i napiszecie coś fajnego czym chcielibyście podzielić się z innymi czytelnikami bloga, może to być wspomnienie, impresja, jakieś obrazy kojarzące Wam się z Budapesztem, itp., jeśli zawrzecie to w stu słowach i prześlecie Wasze dzieło do końca listopada na adres budapeszter.blog@gmail.com, najciekawsze teksty umieszczę na blogu. Dla zwycięzcy znajdzie się też jakaś książka.

Poniżej jeden z najlepiej ocenionych tekstów, pt. Nie ma, autorką jest Fanni Torma.

Kiedy byłam dzieckiem wyruszyliśmy z Egeru o świcie na wakacje nad Balaton. Droga była długa. W tamtą stronę przemknęliśmy przez budzący się ze snu Budapeszt, z powrotem przez głośne miasto nocą. Nad ranem patrzyłam na ludzi stojących na przystanku siódemki na Kossucie, na faceta w koszulce Sex Pistols, na stojącą obok babcię w chustce we wzór matyó. Niczego tak bardzo nie pragnęłam jak znaleźć się tutaj, gdzie każdy może być taki jaki chce. Już od 12 lat mogę sobie czytać w parku Károlyiego, kupuję kawę na Ráday w drodze do pracy, mogę marzyć z przyjaciółmi po romkocsmach, wstyd mi za to, za co omijam przejścia podziemne. Zaciągam zasłonę na widok Statuy Wolności, zza której wylewa się światło. Mam w kuchni fartuch z motywem matyó, w szafie koszulkę Sex Pistols. Jestem już prawie taka, jaką chciałam być.

Reklamy

2 thoughts on “Budapeszt 100

  1. Swietny pomysl z tym konkursem. Gdansk wyraza chec przylaczenia sie jako fundator nagrod ksiazkowych, miejsca wywieszenia tekstow, a takze wsparcia organizacyjnego, o ile takowez bedzie potrzebne :)

  2. Po cichu liczyłam na udział Gdańska :)) Wsparcie na pewno się przyda, dzięki za chęć współpracy! Kochani czytelnicy, teraz tylko do piór/klawiatur, sława i nagrody czekają!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s