Po wakacjach

No i po wakacjach. Trochę bez uprzedzenia, ale postanowiłam na dwa tygodnie zawiesić blogowanie i udać się w głuszę. No może nie do końca w głuszę, tylko Jurę Krakowsko-Częstochowską, którą polecam wszystkim turystom.

Dziś na Węgrzech tak jak i w Polsce rozpoczął się rok szkolny, ale również i przedszkolny. W domu ekscytacja i dużo roboty, bo nasz starszy synek został przedszkolakiem. Z długaśnej listy życzeń przedszkola co się dało przywiozłam z Polski, ale znalazły się na niej i takie pozycje, które w ostatniej chwili musiałam kupować na Węgrzech, jak np. pościel w jakimś dziwacznym rozmiarze. Pogoda nie zachęcała do niczego i tylko grzybiarze mogli mieć dziś powody do radości. Niestety radość tę postanowiła im zepsuć dyrekcja lasów państwowych.

Z uwagi na deszczową pogodę Węgierskie Lasy Państwowe oszacowały, że w lasach może zostać zebranych nawet kilkadziesiąt ton grzybów. Ta „szokująca” ilość może Polaków co najwyżej śmieszyć, ale należy pamiętać, że na Węgrzech można zbierać jedynie do 2 kg grzybów na osobę dziennie – złamanie tego przepisu oraz innych wynikających z ustawy o lasach naraża na karę w wysokości nawet do 150 tys. forintów, czyli ok 2 tys. złotych. Jeśli ktoś decyduje się na sprzedaż zebranych grzybów to obowiązkowo musi je sprawdzić u specjalistów i uzyskać zaświadczenie, co akurat jest dobrym pomysłem.

Jednak na Węgrzech to nie grzybobranie, ale winobranie jest istotą jesieni.

I tu jednak czyhają niebezpieczeństwa – Węgierskie Krajowe Centrum Zarządzania Kryzysowego ostrzega przed zagrożeniem jakie niesie wdychanie gazu powstającego podczas fermentacji winnego moszczu. Co prawda nie jest to jakiś trujący gaz, a jedynie dwutlenek węgla, ale powstają go tak duże ilości, że w pomieszczeniu gdzie odbywa się fermentacja może zabraknąć tlenu. Powszechnie stosowaną przez winiarzy metodą rozwiązywania tego problemu jest schodzenie do piwnicy ze świeczką trzymaną na wysokości pasa – gdy ta zgaśnie to znak że cięższy od powietrza dwutlenek węgla na jej wysokości wyparł tlen i należy piwnicę jak najszybciej opuścić albo jak kto woli wiać ile sił w nogach. Niestety często tej siły brak jest osobom, które zbytnio poświęciły się procesowi degustacji. Na Węgrzech rocznie odnotowuje się ok. 50 interwencji służb wzywanych do tego typu wypadków.

Na marginesie tematu winiarskiego warto również zauważyć, że Węgrzy stworzyli w Chinach firmę joint-venture, do której wnieśli technologię produkcji beczek dębowych. Chińczycy ostatnio czynią dużo zamieszania w winnym świecie i znani są z tego, że są gotowi płacić każde pieniądze za interesujące ich wina i nie kryją dużych ambicji, jakie mają na stworzenie wysokogatunkowych win u siebie. Należy więc przyjąć, że zainteresowanie węgierskimi beczkami potwierdza jakość tych beczek i ich twórców. Beczki mają być wytwarzane wyłącznie z węgierskiej dębiny. Istnieje więc niebezpieczeństwo, że w związku z wielkością rynku wszystkie węgierskie dęby zostaną wycięte i borowików na Węgrzech już nikt nie znajdzie, łącznie z dyrekcją lasów państwowych :)

Ogólnie panuje optymizm co do tegorocznych zbiorów, zarówno co do jakości jak i ilości winogron.

Warto też dodać, że zbliża się festiwal wina na Zamku Budańskim (10-14 września), gdzie będzie można dowiedzieć się więcej o węgierskim winie.

W tym jesiennym nastroju chcę Was poinformować, że w najbliższym czasie z uwagi na natłok zajęć nowe posty mogą nie ukazywać się codziennie. Nie rezygnuję jednak z określenia codziennik, bo po pierwsze chcę, aby to mnie mobilizowało, tak bym wróciła do codziennych wpisów jak najszybciej. Po drugie, nawet jeśli wpisy będą rzadsze to postaram się aby miały one ten codzienny charakter, który mam nadzieję udało mi się stworzyć na blogu.

Reklamy

2 thoughts on “Po wakacjach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s