Bransoletka kierunkowskaz

Węgierskich wynalazków ciąg dalszy. Tym razem zaprezentujemy coś wymyślonego przez rowerzystę dla rowerzystów. Bransoletka Useeme jest praktycznym i zwiększającym bezpieczeństwo gadżetem dla rowerzystów, przydatnym na skrzyżowaniach, podczas skręcania czy przy zmianie pasa szczególnie w godzinach wieczornych. Wyposażona jest w czujnik ruchu, który reaguje gdy rowerzysta sygnalizuje ręką zamiar skręcania. Zapalają się wtedy diody, bransoletka zaczyna migotać, sprawiając że rowerzysta jest w czasie manewru bardziej widoczny. Proste, prawda?

Na pomysł opaski wpadł László Nyirádi w czasie gdy uczył jedną ze swoich córek jazdy na rowerze po mieście. Lekcje czasem przeciągały się do późna i Laszló stwierdził, że po zapadnięciu zmroku sygnały dawane ręką przez dziewczynkę nie są dostatecznie widoczne. Aż dziwne, że nikt wcześniej na to nie wpadł. A może wpadł, tylko że wynalazku nie udało się spopularyzować? Biorąc pod uwagę liczbę wypadków z udziałem rowerzystów warto by użytkowników dwóch kółek zainteresować takim rozwiązaniem. W węgierskiej prasie widziałam ostatnio sporo artykułów na ten temat.

Czujnik ruchu jest połączony z mikrokontrolerem, który na bieżąco przetwarza otrzymywane sygnały i rozpoznaje je na podstawie danego wzoru włączając diody przy wyciągnięciu ręki i wyłączając je gdy ręka ląduje z powrotem na kierownicy. Jak deklaruje producent zasilanie standardowymi bateriami CR2032, z możliwością wymiany. Opaska nie posiada zapięcia, łatwo się ją zakłada niezależnie od rodzaju ubrania bo jest elastyczna i automatycznie zaciska się wokół nadgarstka, dostępna jest w 3 rozmiarach. Niestety nie ma jej jeszcze w sprzedaży hurtowej czy detalicznej, produkcja jest finansowana z bieżących zamówień, koszt pary ok. 120 zł. Tu można sobie dokładnie obejrzeć jak to działa (prezentacja ze startup’u), a tu jeszcze filmik z Budapesztu.