Budapest Pride

W sobotę w godzinach popołudniowych i wieczornych wystąpią liczne utrudnienia w ruchu w związku z organizowaną po raz 19 paradą Budapest Pride. Pochód przejdzie od Placu Kossutha do Városliget. Utrudnienia napotkamy m.in. w okolicach Andrássy út. Do godz. 19.00 część autobusów i trolejbusów będzie kursować skróconą lub zmienioną trasą. Żółte metro nie będzie zatrzymywać się na stacjach Oktogon, Vörösmarty utca, Kodály körönd i Bajza utca. Tramwaje linii 4 i 6 do godz. 16.45 kursują na całej długości trasy, ale nie będą zatrzymywać się na Oktogonie. Później rozdzielnie: 1) od stacji końcowej w Budzie do Király utca (z tym że na Blaha Lujza tér należy się przesiąść na drugi jadący do Király utca) 2) od Széll Kálmán tér do dworca Nyugati. Od 15.00 do 17.30 nie kursuje trolejbus nr 73. Autobus nr 9 zamiast mostem Małgorzaty pojedzie mostem Elżbiety, autobus nr 105 zamiast mostem Łańcuchowym pojedzie mostem Małgorzaty. Pozostałe szczegóły na stronie BKK.

Do 6 lipca 2014 trwa festiwal środowisk LGBTQ i jak podaje rzecznik organizatora Dominika Milanovich to nie tylko marsz, ale około sześćdziesiąt programów, wystaw, koncertów, dyskusji panelowych, pokazów filmów. Hasłem tegorocznego festiwalu jest: Budapest Pride 365: teraz i na co dzień. Organizatorzy chcą tym samym przekazać, że omawiane na festiwalu kwestie ważne są każdego dnia roku, a nie tylko od święta.

Przy okazji parady w prasie ukazują się liczne artykuły dotyczące sytuacji osób homoseksualnych na Węgrzech. Na hvg był np. artykuł o gejach z prowincji (przez co należy rozumieć miasta takie jak Pécs i Debreczyn – będące ośrodkami akademickimi, a niekoniecznie jakąś wieś na puszcie – choć w takich miejscach paradoksalnie osoby o odmiennej orientacji seksualnej mogą na Węgrzech spotkać się z zaskakującą akceptacją), którzy dopiero w stolicy nie muszą ukrywać swojej orientacji i często decydują się na przeprowadzkę. Niektórzy jednak uważają, że mieszkańcy stolicy nie są jakoś bardziej tolerancyjni niż ci na prowincji, a tylko jest tu bardziej powszechna obojętność wobec innych ludzi i ich problemów oraz zasada nie wtykania nosa w nie swoje sprawy. Z raportu ILGA wynika jednak, że z tą tolerancją nie jest na Węgrzech najgorzej, 54% społeczeństwa akceptuje prawa mniejszości, w Polsce 28% (zeszłoroczne dane: Węgry 55%, Polska 22%).

Politycy głównej partii Fidesz prezentują polityczny pragmatyzm i wolą w ogóle nie dotykać tematu, nie chcą się wypowiadać albo uważają temat za krępujący, przesuwając go do sfery prywatnej i zaznaczając, że tego typu manifestowanie nie pomoże w akceptacji osób homoseksualnych przez społeczeństwo. Z kolei politykom lewicy, którzy popierają paradę zarzuca się hipokryzję i chęć wykorzystania parady jako okazji do zdobycia dodatkowych głosów. Na Indexie możecie zobaczyć materiał filmowy z Parlamentu, po węg. tutaj.